• facebook
  • rss
  • Krok ku kapłaństwu

    dodane 15.12.2016 00:00

    – Istotą akolitatu jest Eucharystia, która jest źródłem naszego działania. Z niej wypływa energia, która daje mi siły, abym mógł zdobywać szczyty, które odkrywam na drodze codziennego życia – tłumaczy kl. Sebastian Pytlik.

    Pięciu alumnów Wyższego Seminarium Duchownego 8 grudnia przyjęło posługę akolitatu. Mszy św. przewodniczył bp Paweł Socha. – Poprzez tę posługę klerycy są zaproszeni do jeszcze głębszego przeżywania Eucharystii i do budowania Kościoła – wyjaśnia ks. Tadeusz Kuźmicki, ojciec duchowny seminarium. Dla nowych akolitów to dzień ogromnej radości i wdzięczności za dar powołania.

    – To dzień, w którym Kościół w pewien sposób potwierdza też moje powołanie do kapłaństwa, dopuszczając mnie do tej posługi. Przez nią mogę jeszcze ściślej zjednoczyć się z Chrystusem Eucharystycznym. Jest to także dzień, w którym Kościół powierzył mi ogromny dar, bo od teraz mogę trzymać w dłoniach Jego Ciało i Krew i zanosić je innym – mówi kl. Jarosław Łapucha. – Od dzisiaj mogę pomagać kapłanom i diakonom w rozdzielaniu Ciała i Krwi Pańskiej, odwiedzać chorych z Komunią Świętą. Akolita powinien szczególnie dbać o chorych, słabych, powinien śpieszyć im nie tylko z Najświętszym Sakramentem, ale także z dobrym słowem, pomocą, oddaniem. Akolita powinien być człowiekiem głębokiej modlitwy, która uchroni go przed rutyną w spełnianiu tej posługi. Ważne jest też, by każdego dnia uświadamiać sobie na nowo, że trzymamy w dłoniach realnie obecnego Chrystusa – dodaje. Każdy kleryk to konkretne powołanie. – Myśl o powołaniu kapłańskim dojrzewała we mnie dość długo. Ostateczną decyzję podjąłem, będąc w szkole średniej. Wyjątkowość posługi kapłańskiej odkrywałem w postawach i posłudze księży, którzy pracowali w mojej rodzinnej parafii. Pomógł mi także czas spędzony we wspólnocie ministranckiej, do której należałem od czasu przystąpienia do I Komunii Świętej do końca liceum. Odkrywanie działania Bożego w codzienności pozwoliło mi doświadczyć Jego ogromnej siły i energii, dzięki której mogłem podjąć decyzję i odpowiedzieć na Boże wezwanie – przyznaje kl. Sebastian Pytlik.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół