• facebook
  • rss
  • Testament przedsiębiorcy

    dodane 19.01.2017 00:00

    Wielokrotnie przejeżdżając przez most w Cigacicach i obserwując niesioną nurtem Odry krę czy oglądając ruchomy most w Nowej Soli, nie miałem pojęcia, że konstrukcje inżynieryjne mają związek z zielonogórskim kościołem Najświętszego Zbawiciela.

    Na początku 1917 r. w Zielonej Górze temperatura również spadła poniżej zera, co nie stanowiło przeszkody, by 3 stycznia wierni parafii ewangelickiej tłumnie zgromadzili się na nabożeństwie poświęcenia zbudowanej w błyskawicznym tempie świątyni (obecnie jest to kościół pw. Najświętszego Zbawiciela). Kamień węgielny położono w maju 1915 r. i rozpoczęto budowę według projektu architektów Wilhelma Wagnera i Oskara Hossfelda.

    Tradycja i nowoczesność

    Choć kościół Najświętszego Zbawiciela budowano podczas I wojny światowej, powstała świątynia nawiązująca stylistyką do bazyliki wczesnochrześcijańskiej, a przy jej wznoszeniu wykorzystano najnowocześniejszą technologię. Kościół był ogrzewany piecem elektrycznym, zamontowano elektryczny zegar i wysokiej klasy instrument organowy, napędzany również silnikiem elektrycznym. W świątyni znajduje się wiele detali świadczących o ogromnej precyzji i smaku artystycznym wykonawców. Darowizna zielonogórskiego przedsiębiorcy Georga Beuchelta, właściciela przedwojennej Fabryki Mostów i Konstrukcji Stalowych Beuchelt, przyczyniła się do powstania kościoła, w którym ciągle może modlić się ok. 2000 wiernych.

    Międzynarodowy potentat

    Fabryka Georga Beuchelta wyprodukowała ok. 500 mostów zamontowanych w różnych częściach Europy, miała udział w budowie kolei bagdadzkiej, łączącej Damaszek z Bagdadem, oraz była potentatem w produkcji taboru kolejowego. Właściciel bardzo dobrze funkcjonującej firmy, inż. Beuchelt, urodzony w 1852 r. w Zwikau, absolwent szkół technicznych w Chemnitz i Dreźnie, rozpoczynał swoją karierę przedsiębiorcy od budowy prostych maszyn rolniczych, aby z czasem rozwinąć działalność. Mosty m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Gorzowie Wlkp., Berlinie, zadaszenie dworca kolejowego w Poznaniu, palmiarnia w Bukareszcie oraz zabudowa portu w azjatyckiej części Istambułu były zaprojektowane i wykonane przez firmy zarządzane przez Beuchelta. Przedsiębiorca skupił się nie tylko na działalności przemysłowej, ale również był mocno zaangażowany w politykę lokalną, działalność na rzecz regionu oraz pełnił funkcję posła partii konserwatywnej w niemieckim parlamencie. Georg Beuchelt zmarł 17 sierpnia 1913 r. w Zielonej Górze, pozostawiając swój majątek siostrze – Liddy Beuchelt. W testamencie przemysłowca znalazła się darowizna w wysokości 50 tys. marek przeznaczona na budowę kościoła dla parafii ewangelicko-augsburskiej. Siostra wywiązała się ze zobowiązania darczyńcy i na gruncie należącym do rodziny wybudowano świątynię, która do dzisiaj jest charakterystyczną budowlą Zielonej Góry. Testamentowa darowizna inż. Beuchelta była relatywnie ogromną sumą. Robotnik w tamtych czasach zarabiał około 60 marek miesięcznie. Musiałby więc pracować ok. 70 lat, żeby zgromadzić taką sumę. Asystent na uczelni potrzebowałby na to już tylko 25 lat, natomiast ówczesny kanclerz Niemiec mógł uzbierać podobną kwotę przez rok, bo jego miesięczna pensja wynosiła ok. 4000 marek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół