• facebook
  • rss
  • Mała szkoła u Maryi

    dodane 16.02.2017 00:00

    – Najkrócej mówiąc: KAMUZO to Kurs Animatorów Muzycznych Oazy. Choć w nazwie jest słowo „kurs”, to jednak staramy się, aby były to rekolekcje. Oczywiście z dużą ilością śpiewu – tłumaczy ks. Łukasz Parniewski.

    Rekolekcje, które jak co roku odbyły się w ferie zimowe (3–12 lutego) w gościnnym sanktuarium MB Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, miały na celu przygotowanie uczestników do posługi muzycznej. – Dokonuje się ono na trzech płaszczyznach. Ci, którzy przyjeżdżają pierwszy raz na KAMUZO, uczą się poprawnej posługi muzycznej w scholach parafialnych, oazowych czy zespołach śpiewaczych – wyjaśnia ks. Parniewski, opiekujący się diecezjalną diakonią muzyczną. – Na drugim KAMUZO uczestnicy przygotowują się do posługi animatora muzycznego na rekolekcjach. Natomiast osoby, które przyjechały po raz trzeci, dowiadują się, jak mogą się zaangażować w działania diakonii muzycznej Ruchu Światło–Życie naszej diecezji. Chodzi o to, aby uczestnicy dobrze spełniali swoją posługę animacji muzyką – dodaje.

    Jutrznia i czytanie nut

    Elementy rekolekcyjne na KAMUZO to codzienna jutrznia, Eucharystia, spotkania w grupach, Apel Maryjny w rokitniańskiej bazylice, a na koniec adoracja Najświętszego Sakramentu, oczywiście ze śpiewem uwielbienia. – Kolejną sferą pracy jest nauka śpiewów. Są to utwory, które można wykorzystać w parafiach i wspólnotach, na Mszach św. i na spotkaniach modlitewnych. Uczestnicy kolejnych KAMUZO uczą się śpiewów wielogłosowych, które diakonia muzyczna naszej diecezji wykorzystuje podczas posługi na rozmaitych wydarzeniach diecezjalnych, np. Diecezjalnej Pielgrzymce Maturzystów na Jasną Górę czy Pielgrzymce Ruchu Światło–Życie do Rokitna – wyjaśnia ks. Łukasz. W ramach KAMUZO na codziennych konferencjach uczestnicy uczą się zasad doboru śpiewu na Eucharystię, poznają rodzaje muzyki w Biblii i historii Kościoła, dowiadują się, jak animować śpiew podczas próby z uczestnikami, a także jak wykorzystać właściwie sprzęt nagłaśniający. W programie rekolekcji jest przewidziana tzw. Mała Szkoła Muzyczna, gdzie można chociażby poznać zasady muzyki, podstawy odczytywania zapisu nutowego czy gry na gitarze.

    Śpiew przed egzaminem

    KAMUZO wpływa konkretnie na życie. Dla Justyny Kozłowskiej z Bytomia Odrzańskiego to już dziesiąte rekolekcje. To czas, który daje solidne podstawy duchowe i muzyczne. – Teraz zaczęłam studia muzyczne w Zielonej Górze i przyznam, że na starcie nie dałabym sobie rady, gdyby nie KAMUZO – wyjaśnia Justyna. – Tutaj staram się przekazywać innym zasady muzyczne, ale przede wszystkim to, jak można modlić się poprzez śpiew. To dla mnie najważniejsze – przyznaje. Wśród animatorów jest też kleryk pierwszego roku paradyskiego seminarium. – Te rekolekcje pomogły mi odkryć, że Pan Bóg dał mi talent muzyczny i mogę nim posługiwać w Kościele – zauważa Bartłomiej Mazurek z Górzykowa, który był odpowiedzialny za naukę śpiewu tenorów. – Gra i śpiew scholi podczas Mszy św. to duża odpowiedzialność, bo to nie może być nasz występ, tylko modlitwa – dodaje. Na rekolekcjach posługuje także Paweł Biel z Zielonej Góry. – Muzyka pomaga mi się modlić, ale także tak trochę spełniać. Po prostu czuję, że grając dla innych, ułatwiam im modlitwę. Modlitwa śpiewem towarzyszy mi na co dzień, chociażby ostatnio przed zaliczeniami i egzaminami nuciłem w myślach: „Duchu Święty, przyjdź” – wyjaśnia Paweł, który śpiewa także oazowym Zespole Ewangelizacyjnym „Full of Grace”. – To jest bardzo specyficzna forma dojścia szczególnie do młodych ludzi. Prowadzimy m.in. rekolekcje dla szkół i wiele osób doświadcza tam, że istnieje Kościół młodych – dodaje.

    Nie tylko słowa i melodia

    Inni dopiero zaczynają swoją przygodę z KAMUZO. Wśród nich jest Ida Kozieł, która prowadzi od września ubiegłego roku scholę w parafii pw. MB Nieustającej Pomocy w Zielonej Górze. – Na początku było ciężko, przychodziło tylko pięć osób. Po pewnym czasie chętnych przybyło i teraz schola rozrosła się do dwudziestu kilku osób – wyjaśnia Ida i dodaje: – Żeby prowadzić innych ludzi, nie wystarczy tylko umieć czytać nuty, znać teorię i grać na jakimś instrumencie, ale też poznać zasady liturgii i wiedzieć, jak pracować z grupą. Wiem, że najważniejsze jest to, aby dotrzeć do ludzi, do ich serc i samemu modlić się śpiewem. Ten śpiew nie może być tylko słowami i melodią, ale czymś więcej, co pochodzi od nas, ale leci prosto do Boga. Z młodzieżą swoje siły od 10 do 12 lutego połączyły osoby z Domowego Kościoła i Oazy Dorosłych w ramach Oazy Rekolekcyjnej Animatorów Muzycznych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół