• facebook
  • rss
  • Na chwałę Boga

    dodane 13.04.2017 00:00

    Organy pozwalają zasiadającemu za manuałem artyście doświadczyć muzycznego sacrum, spotkania z doskonałością Stwórcy.

    Stromymi, krętymi schodami wchodzimy na drugi, najwyższy poziom zachodniej empory kościoła pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Witnicy. Z wysokiego balkonu widzimy subtelność i lekkość architektury neogotyckiej świątyni. Jednak naszą uwagę przykuwają organy zbudowane w 1877 r. przez renomowaną firmę Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą.

    Wyjątkowy instrument

    Witnickie organy są jedynym trójmanuałowym instrumentem mechanicznym firmy Sauera w województwie lubuskim i drugim co do wielkości mechanicznym instrumentem frankfurckiego budowniczego organów w Polsce. 35 głosów zostało podzielonych na cztery sekcje. Organy są wyjątkowym instrumentem, łączącym w sobie architektoniczne piękno, kunszt konstrukcji opartej na wiedzy i znajomości niuansów mechaniki oraz precyzję rzemieślniczej pracy. Organy w Witnicy zbudowane są z trzech zasadniczych elementów: piszczałek, mechanizmu do gry – manuału i aparatu tłoczącego powietrze. Najbardziej wyeksponowaną częścią organów jest szafa organowa, obudowująca wszystkie elementy skomplikowanego mechanizmu. Jednocześnie jest ona rezonatorem akustycznym oraz pełni funkcję dekoracyjną, szczególnie frontowa część – prospekt. Przyglądając się prospektowi organowemu z perspektywy ołtarza, zobaczymy, że jest wykonany z litego drewna, przyozdobiony snycerskim ornamentem. Trzy wieże piszczałkowe zamknięto w półokrągłe konsole i połączono dwoma płaskimi polami. Widok jest imponujący. Wracamy na emporę, żeby przyjrzeć się stołowi do gry. Po obu stronach klawiatur ręcznych na czterech poziomach umieszczono, wytoczone z drewna owocowego, cięgła rejestrowe, inkrustowane okrągłą porcelanową tabliczką, na której gotycką czcionką wypisane są nazwy głosów. Kiedy dokładnie przyglądniemy się klawiszom, dostrzeżemy, że diatoniczne wykonano z polerowanej kości wołowej, natomiast nakładki klawiszy chromatycznych zostały wycięte z drewna hebanowego. Oryginalne, cynowe piszczałki prospektowe w 1917 r. na podstawie dekretu wojennego zostały zarekwirowane na potrzeby armii i zastąpione piszczałkami z blachy cynkowej.

    Mechanika, wirtuozeria, sacrum

    Uczestnicząc w liturgii, słyszymy piękny i niepowtarzalny dźwięk organów, widzimy monumentalny prospekt, ale nie wiemy, jakie elementy składowe kryją się we wnętrzu instrumentu. A tam ustawione są na drewnianych skrzyniach, nazywanych wiatrownicami, pozostałe piszczałki. Wiatrownice mają za zadanie rozdzielać sprężone powietrze. Warto zwrócić uwagę, że witnickie organy wyposażone są w wiatrownice stożkowe. Do wiatrownic dostarczane jest pod stałym ciśnieniem powietrze wytwarzane w miechu. Rozdział powietrza jest możliwy dzięki mechanizmowi wprowadzającemu w ruch za pomocą klawiszy system wentyli znajdujących się w wiatrownicach i tłoczącemu sprężone powietrze do odpowiednich piszczałek. Organista, zasiadając za manuałem organów, znajduje się wysoko i daleko od siedzących w ławkach wiernych. Uruchamiając instrument, wprawia w ruch tysiące elementów poruszanych sprężonym powietrzem. Artysta jest całkowicie niewidoczny, ukryty za klawiszami i potężnymi piszczałkami, swoją muzyką pozwala odkryć potęgę niczym nieograniczonego Boga. Chrystus, zwycięzca śmierci, pokonał wszystkie granice, a muzyka organowa sprawia, że to wydarzenie wybrzmiewa pięknem dźwięków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół