• facebook
  • rss
  • Tam jest Zmartwychwstały

    dodane 27.04.2017 00:00

    O Biblii w codziennych sytuacjach i o mocy słowa mówi ks. dr Andrzej Maciejewski.

    Krzysztof Król: Katolickie Stowarzyszenie uBIBLIJNIEni.pl działa już rok. Co przez ten czas udało się zrobić?

    Ks. Andrzej Maciejewski: Myślę, że sporo. Rozpoczęliśmy od konferencji „Biblia o finansach”, która miała dać odpowiedź na pytanie, jak chrześcijanin powinien podchodzić do pieniędzy, aby nie dać się zniewolić. To temat bardzo aktualny – przecież wiele osób żyje dziś na kredyt. Potem rozpoczęliśmy przygotowania do konkursów biblijnych dla szkół podstawowych i gimnazjalnych, których finał odbył się w kwietniu. W międzyczasie wystartowały rekolekcje „Wszystko o Biblii – Spotkanie Jezusa z...”. Za nami sesje jesienna i wiosenna. Oczywiście trzeba też wspomnieć o adwentowej akcji czytania Pisma Świętego w nowosolskim szpitalu pod hasłem: „A Słowo stało się ciałem i cierpiało między nami”, którą zorganizowaliśmy razem z Fundacją „Dajmy Nadzieję” ze Słubic. W ostatnich dniach przeżywaliśmy w Paradyżu Święto Biblii.

    A co przed Wami?

    Jeszcze dwie tury rekolekcji w Lubuskim Nazarecie w Kęszycy Leśnej. Najpierw – od 19 do 21 maja – dla mężczyzn, a potem – od 9 do 11 czerwca – dla małżeństw. Poprowadzi je doktor teologii biblijnej Mieczysław Guzewicz. Na jesień odbędzie się też pielgrzymka do Ziemi Świętej. Oczywiście będziemy kontynuować większość inicjatyw, ale po głowie już chodzą nam nowe pomysły. Bardzo poważnie myślimy o wakacyjnych obozach biblijnych dla dzieci i młodzieży. Trzeba dzisiaj poszukiwać nowych form dotarcia ze słowem Bożym.

    Pracy jest sporo, bo chyba nie jest najlepiej z naszym czytaniem Pisma Świętego?

    To niezwykle ważne, bo wiara przecież rodzi się z tego, co się słyszy. Słowo ma moc. Bóg przez swoje słowo stworzył świat. Nasze ludzkie słowa także mają moc, także zmieniają świat. Potrafią wywołać uśmiech, podnieść, wzbogacić. Przez Pismo Święte Bóg mówi do nas, i to bardzo konkretnie. Sam staram się codziennie medytować nad Bożym słowem i często doświadczam tego, że Bóg porusza moje serce. Choć to poruszenie nie jest istotą czytania Pisma. Ważne, że spotykam się z Bogiem. Dlatego zachęcam, by przez częste pochylanie się nad Biblią rozmawiać z Nim, słuchać Go. Jest wiele pomocy, komentarzy do zrozumienia Pisma, np. na portalu wiara.pl czy też w naszej prasie katolickiej. Wielką pomocą są także grupy biblijne przy parafiach, jak również rekolekcje biblijne. Zachęcam, by odkrywać bogactwo i piękno słowa. Tam jest Zmartwychwstały. krzysztof.krol@gosc.pl Więcej o inicjatywach biblijnych na: ubiblijnieni.pl.

    List od Boga

    Paweł Wardziak, Żary – Dla mnie Pismo Święte to codzienna lektura, modlitwa i medytacja. To żywe, skuteczne, a także zawsze aktualne słowo Boga, zapisane przez człowieka pod natchnieniem Ducha Świętego. Tak jak codziennie karmię swoje ciało, tak dostarczam pokarmu duchowego swojej duszy w postaci słowa Bożego. Biblia jest odpowiedzią na wszystkie moje pytania, problemy, trudności i radości. Zachęcam wszystkich do codziennego sięgania po Biblię. Powinien to robić każdy chrześcijanin. Bogactwo słowa Bożego jest tak wielkie, że na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie. Izabela Kucner-Michalak, Wschowa – Czytam Pismo Święte, bo chcę poznawać każdego dnia Pana Boga. Jest to dla mnie tak samo ważne jak modlitwa. W ten sposób rozmawiam z Panem Bogiem, poznaję Jego słowo i Jego wolę, jak mam żyć i jakimi wartościami się w życiu kierować. Dzięki lekturze Biblii mam wiedzę, by bronić swojej wiary i głosić Ewangelię. Poprzez Pismo Święte mam kontakt z moim Ojcem w niebie, Pan Bóg odpowiada na wiele moich pytań i wątpliwości, jest pomocą w ciężkich chwilach. Niesamowite jest to, że słowo Boże jest niezmienne od wieków i wciąż aktualne. Iza Cieślak, Zielona Góra – Codziennie czytam Pismo Święte, ponieważ chcę coraz bardziej poznawać Boga, bo – jak powiedział św. Hieronim – „nieznajomość Biblii jest nieznajomością Chrystusa”. Przez Biblię Bóg daje mi odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i daje mi wskazówki, jak dalej żyć. Biblia to list od Boga do nas. Jeśli nie przeczytam choćby małego fragmentu, to tak, jakbym wyrzuciła ten list jeszcze przed otwarciem. Pismo Święte jest obietnicą Boga. Biblia to jedyna książka, której Autor jest obecny zawsze, gdy się ją czyta. Ta lektura jest oddechem dla duszy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół