• facebook
  • rss
  • Można się przytulić do męża

    dodane 11.05.2017 00:00

    – Przyświecają nam dwa cele – integracja i modlitwa – podkreśla ks. Jarosław Zagozda.

    Najpierw modlitwa pod figurą Chrystusa Króla w Świebodzinie, a potem w drogę do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. A tam Koronka do Miłosierdzia Bożego, Msza św. i poświęcenie motocykli – to w skrócie przebieg VI Diecezjalnej Pielgrzymce Motocyklowej, która odbyła się 30 kwietnia. W tym roku wzięło w niej udział pół tysiąca motocyklistów. Na pielgrzymkę już drugi raz przyjechali Mariola i Maciej Palczewscy z Chociul k. Świebodzina.

    – To świetny pomysł! Chcemy tak zaczynać sezon. Jedziemy do Matki Bożej, żeby nas chroniła i prowadziła – podkreśla Mariola. Co pociąga w jeździe na motorze? – Niewiadoma, przygoda – mówi Maciej, który kieruje pojazdem. A jak to jest być „plecakiem”? – Czasem się boję. Mieliśmy takie sytuacje, kiedy całe życie stanęło mi przed oczami. Ale można się przytulić do męża – śmieje się Mariola. Jak co roku, pod figurą Chrystusa Króla stawili się kapłani z Klubu Księży Motocyklistów „God’s Guards”. Od roku należy do niego ks. Damian Kołodziej, który na co dzień posługuje jako wikariusz w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze. – Jeżdżę od dziecka. Motory były zawsze moją pasją i nawet chciałem zostać żużlowcem. Jak widać, zostałem księdzem, ale pasja do jednośladów pozostała – mówi ks. Damian. – Pasjonuje mnie jazda motocyklem, poznawanie świata i ludzi. To dobra okazja do świadectwa nawet samą koloratką. Św. Jan Paweł II powiedział, że „człowiek jest drogą Kościoła” i kapłan powinien wszędzie temu człowiekowi towarzyszyć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół