• facebook
  • rss
  • Wyrzucali krzyże i obrazy

    dodane 25.05.2017 00:00

    Przez lata byli uznawani za chuliganów. Dziś wreszcie mówi się o nich otwarcie jako o bohaterach.

    Bohaterami byli uczestnicy obrony Domu Katolickiego w Zielonej Górze w 1960 roku, którzy za swoją postawę zostaną uhonorowani odznaczeniami państwowymi. Wśród nich jest Krzysztof Donabidowicz. Wtedy prowadził warsztat fotograficzny przy ul. Świerczewskiego (obecna Kupiecka).

    – Pamiętam jak na niedzielnej Mszy św. proboszcz ks. Kazimierz Michalski powiedział, że komuniści chcą zabrać Dom Katolicki. Nie prosił ludzi, by przyszli go bronić, ale parafianie oczywiście i tak przyszli – podkreśla pan Krzysztof. Rano 30 maja 1960 roku pan Krzysztof zaprowadził dzieci do Domu Katolickiego na religię i poszedł do pracy. – Jestem w zakładzie, a nagle przychodzi kobieta i mówi, że dzieci wyrzucają z Domu Katolickiego. Oczywiście od razu poszedłem i zobaczyłem masę ludzi. Na szczęście dzieci pouciekały już do domów. Widziałem jak milicja zaczęła wyrzucać krzyże i obrazy z Domu Katolickiego. Zaczęli też ludzi rozganiać wodą i puścili gaz łzawiący, a ludzie zaczęli rzucać kamieniami. Nad nami latał helikopter i ktoś robił zdjęcia – wspomina pan Donabidowicz. – Później okazało się, że ja też jestem na zdjęciach. Następnego dnia rano szedłem do fryzjera, gdy zatrzymali mnie milicjanci – opowiada. Pan Krzysztof najpierw trafił do miejscowego aresztu, a potem do więzienia w Potulicach k. Nakła. – Milicjanci mówili, że dostanę nawet pięć lat. W akcie oskarżenia napisali, że wszedłem na wieżę kościoła i robiłem zdjęcia dla Amerykanów, a ja nawet nie rzucałem kamieniami – wyjaśnia zielonogórzanin i dodaje: – Zostałem skazany na rok więzienia, ale nie to było najgorsze. Żona została sama z dziećmi bez środków do życia. Na szczęście rodzina pomagała.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół