• facebook
  • rss
  • Dwa światy

    dodane 25.05.2017 00:00

    Tysiące ptaków, które czują się bezpiecznie i pewnie w gęstwinie zieleni, szczebiocze, ćwierka, świergoli i kwili. Spacerując po całkowicie zawładniętym przez przyrodę parku, można mieć wrażenie, że w ten sposób dokonuje się ekspiacja za cierpienie w przeszłości.

    W pobliżu Gubina, kilkaset metrów od drogi w kierunku Lubska, natrafimy na małą wieś Gębice. Po lewej stronie widać zabudowania osady, a po prawej bryłę gotyckiego kościoła. Budowę świątyni w rycerskiej wsi rozpoczęto w XV wieku, a w 1770 r. budowla została przebudowana w barokowym stylu. Po wojnie kościół nie pełnił już funkcji sakralnej i z czasem uległ zniszczeniu, prawie całkowitej dewastacji. Jeszcze niedawno część dachu była oberwana, zawilgocone i spróchniałe krokwie groziły zawaleniem krzyżowego sklepienia. Na szczęście, dzięki determinacji mieszkańców Gębic, rozpoczęły się prace restauracyjne, wymieniono dach i jest szansa, że piękna budowla nabierze blasku i będzie wyjątkowym miejscem wspomnienia św. Maksymiliana Kolbego, który w spędził parę miesięcy w gębickim obozie w 1939 roku.

    Ekspiacja

    Tuż za remontowaną świątynią rozpoczyna się pałacowy park, ściana zieleni, potężnych drzew oplecionych bluszczem. Można poczuć się jak w tropikalnej dżungli, gdzie natura wyraża swoją nieposkromioną i nieokiełznaną potęgę. Wśród wysokich, rozłożystych drzew, przez które przenikają delikatnie promienie wiosennego słońca, panuje niełatwa do opisania wrzawa tysięcy ptaków. Aż trudno sobie wyobrazić, że w sierpniu 1939 r. aparat terroru hitlerowskich Niemiec zorganizował w pobliżu malowniczej wioski Amtitz (polska nazwa Gębice) obóz przejściowy dla jeńców wojennych. Jednak w praktyce w obozie przetrzymywano w nieludzkich warunkach nie tylko jeńców wojennych, ale również cywilów, wśród nich księży, zakonników i powstańców śląskich. Chodziło o odizolowanie od społeczeństwa osób mających istotny wpływ na ludzi, duchowych przywódców, mogących dodawać otuchy i mobilizować do oporu. Wśród osadzonych znalazł się o. Maksymilian Maria Kolbe, uwięziony ze współbraćmi 19 września 1939 roku. Obóz był ogrodzony podwójnym płotem z drutu kolczastego o wysokości 2,5 m, strzeżony przez strażników obserwujących teren z wieżyczek wyposażonych w reflektory i karabiny maszynowe. O przejściowości obozu świadczyły namioty, w których przebywali osadzeni. Niemcy nie zbudowali baraków, więźniowie mieszkali w namiotach m.in. z emblematami igrzysk olimpijskich w Berlinie z 1936 roku. Pod brezentowym dachem musiało pomieścić się ok. 200 osób. Podłogę stanowiła słoma, a na wyposażeniu namiotu były stół zbity z desek i drewniane ławki. W takich spartańskich warunkach przez trzy miesiące istnienia obozu mieszkało ok. 20 tys. jeńców, którzy byli wykorzystywani do wyczerpującej pracy. W jesienne chłody ludzie straszliwie marzli, bo jedynym zabezpieczeniem przed zimnem była słoma. Nie mieli ciepłej bielizny, koców czy śpiworów. Ojciec Maksymilian wrócił do Niepokalanowa w grudniu 1939 roku.

    Sztuka i natura

    Po zlikwidowaniu obozu, przez lata II wojny światowej i po jej zakończeniu, wieś Amtitz, której początki sięgają połowy XII w., oraz książęcy pałac rodu von Schönaich ulegały zapomnieniu. Pałac, jedno z najokazalszych dzieł architektury na Łużycach, został zdewastowany i rozebrany, W parku można odnaleźć jeszcze fragmenty jego murów porośnięte zielenią. Wieś i pałac tętniły przez wieki życiem, obecnie po pełnym przepychu i luksusu życiu arystokratów nie ma prawie żadnego śladu. Tylko owładnięty potęgą wegetacji park daje wyobrażenie o przeszłości. Pomysłodawcą i wykonawcą terenów parkowych w XIX wieku był Carl Eduard Petzold, twórca fantastycznych parków i ogrodów, m.in. w Muskau – Łęknicy, Sławie, Siedlisku, Brodach i Małomicach. Park w Gębicach należał do najbardziej wyrafinowanych projektów słynnego ogrodnika.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół