Nowy numer 21/2018 Archiwum

Spędził tu kilka lat

Dzierżoniów, Żagań, Poznań, Zbąszyń, Brody, Zielona Góra (Ochla), Wysoka i Głogów – to miejsca, które od 14 do 25 czerwca odwiedzał projekt „Nasz Telemann”.

Powodów do organizacji tych muzycznych spotkań było wiele – chociażby to, że w tym roku przypada 250. rocznica śmierci niemieckiego kompozytora. – Polska kultura muzyczna rozwijała się wspaniale w średniowieczu, bardzo dobrze w epoce renesansowej, świetnie w romantyzmie, ale niestety nie mamy żadnych wielkich wybitnych twórców barokowych. Dlatego myśląc o historii muzyki, staramy się szukać wszelkich możliwych związków wielkich kompozytorów z Polską. I czasami te nasze poszukiwania są trochę na siłę. Ale jest jeden twórca, o którym możemy powiedzieć, że bardziej niż ktokolwiek inny zainteresował się polską kulturą muzyczną i przyczynił się do jej popularyzacji na całym świecie. To właśnie Georg Philipp Telemann – mówił Cezary Zych, dyrektor artystyczny festiwalu z Fundacji Muzyki Dawnej „Canor”.

Tego kompozytora żyjącego na przełomie XVII i XVIII w. warto znać. Telemann przyjechał do Żar z Lipska w 1704 roku. – To jedyny kompozytor w historii muzyki europejskiej, który spędził dłuższy okres na ziemi lubuskiej, rzeczywiście tu pracując i tworząc. Inni pojawiali się na chwilę albo w innej roli – wyjaśniał Cezary Zych. – Ten kilkuletni pobyt tutaj był bardzo istotny dla Telemanna, o czym pisze bardzo wyraźnie w swoich autobiografiach. Mówi o tym jako o momencie, który bardzo otworzył jego wrażliwość na muzykę ludową, która później przez całą twórczość objawia się w różnych kompozycjach orkiestrowych, ale też kameralnych – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma