• facebook
  • rss
  • Roztrzaskany skarb

    dodane 06.07.2017 00:00

    Własnością rodu von Brühl, rezydującego w pałacu Brody od XVIII w., był porcelanowy łabędzi serwis, najznakomitsze dzieło miśnieńskiej manufaktury.

    Delikatna mgła unosi się nad taflą Jeziora Brodzkiego, a promienie wschodzącego słońca przebijają się przez zieleń majestatycznych drzew w pałacowym parku. Już z oddali widać bryłę pałacu zbudowanego na polecenie Heinricha von Brühl, wpływowego urzędnika i doradcy królów Polski z dynastii saskiej Augusta II Mocnego i Augusta III.

    Heinrich von Brühl często podróżował z Drezna do Warszawy, prowadząc sprawy państwowe i dbając o interesy saskiej dynastii, szczególnie jako znawca i miłośnik sztuki. To dzięki zdolnościom hrabiego von Brühl Drezno stało się jednym z najpiękniejszych europejskich miast, na wzór włoskich, w którym tworzyli najwybitniejsi artyści epoki. Znany architekt Johann Christoph Knöffel, projektant i wykonawca wielu drezdeńskich budowli, w tym m. in. słynnych „Tarasów Brühla”, przygotował również plany rozbudowy pałacu w Brodach. Powstała wspaniała budowla z pięknym ogrodem w stylu francuskim i terenami parkowymi.

    „Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa”

    Heinrich von Brühl był jednym z najbogatszych ludzi w królestwie i wyjątkowym miłośnikiem luksusu. Po śmierci jego majątek został wyceniony przez specjalną komisję na ponad milion talarów. Unikatową kolekcję obrazów nabyła rosyjska caryca Katarzyna II, dlatego można je podziwiać w Ermitażu w Sankt Petersburgu. Oprócz malarstwa hrabia, pochodzący z mieszczańskiej rodziny i rozpoczynający swoją karierę jako lokaj od srebrnej zastawy na dworze królewskim, zostawił w spuściźnie mnóstwo cennych przedmiotów: ponad 60 tys. książek, 800 tabakier, 40 złotych zegarków kieszonkowych, 120 brylantowych pierścieni, 150 serwisów porcelanowych. Wśród nich był najbogatszy i największy serwis, jaki został wyprodukowany przez słynną manufakturę porcelany w Miśni w latach 1737–1742 – wyjątkowo bogato zdobiony serwis łabędzi. Składał się z 3000 elementów.

    Stosy rozbitej porcelany

    Ostatni raz potomkowie polsko-saskiego rodu ucztowali na wspaniałej zastawie podczas ślubu Marii Wiktorii von Brühl 9 kwietnia 1940 r. Hrabina Margarethe von Nagel z domu von Brühl wspominała, że z pięciorgiem rodzeństwa musiała zmywać cenną porcelanę po weselu, ponieważ nie odważono się zlecić tego zadania służbie. Pod koniec II wojny światowej potomkowie królewskiego ministra musieli uciekać z rezydencji w Brodach. Bezcenny serwis został zabezpieczony w zamkowych piwnicach. Jednak barbarzyństwo wojny, która pochłonęła miliony ofiar, nie ominęło również porcelanowej zastawy. Istnieje wiele niepotwierdzonych opowieści o niszczeniu przez rosyjskich żołnierzy porcelanowych naczyń. Na pałacowym dziedzińcu widziano stosy roztrzaskanych części zastawy. Czasami udało się mieszkańcom Brodów odkupić od wojska niektóre elementy. Okazuje się, że z ogromnego serwisu łabędziego z pałacu pozostało kilkadziesiąt elementów. Na aukcjach kolekcjonerskich maselnice, cukiernice czy patery osiągają oszałamiające ceny, sięgające dziesiątków tysięcy funtów. Łabędziego serwisu nie zobaczymy już na stołach pałacu w Brodach, ale ciągle mamy szansę odwiedzić rezydencję królewskiego ministra i podziwiać majestatyczne łabędzie na jeziorze w okolicy historycznej budowli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół