• facebook
  • rss
  • Znaleźć swój charyzmat

    dodane 03.08.2017 00:00

    Niby wszyscy wiemy, że Kościół to wspólnota, ale niełatwo przychodzi nam branie za nią odpowiedzialności. A jest zupełnie inaczej, gdy odkryjemy jej piękno i bogactwo.

    W Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu od 15 do 31 lipca odbył się III stopień Oazy Rodzin, której celem jest ukazanie Kościoła jako wspólnoty. Rekolekcje poprowadził ks. Ryszard Stankiewicz z parą moderatorską Agnieszką i Rafałem Domowiczami. Był to przede wszystkim czas na odkrywanie Kościoła i przygotowanie do służby we wspólnocie.

    – Dużo podróżujemy, aby poznawać nasz diecezjalny Kościół. Byliśmy już u sióstr Jezusa Miłosiernego w Gorzowie Wlkp., w zabytkowym kościele w Kosieczynie, w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie czy w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Chcieliśmy jechać do katedry gorzowskiej, ale teraz niestety nie jest to możliwe, dlatego jedziemy do katedry poznańskiej. Wszędzie, gdzie jesteśmy, poznajemy ludzi tam posługujących i modlimy się razem z nimi. Oczywiście niezwykle ważnym miejscem jest dla nas seminarium paradyskie – to przecież serce naszej diecezji – przyznaje Agnieszka Domowicz. W rekolekcjach uczestniczyło siedem par małżeńskich z różnych stron Polski, które miały okazję poznać struktury Ruchu Światło–Życie i konkretne diakonie. – Ten stopień Oazy Rodzin to czas budzenia odpowiedzialności za Kościół. Najpierw w wymiarze rodzinnym Domowego Kościoła, później kręgu i Ruchu Światło–Życie, a ostatecznie we własnej parafii i diecezjalnym Kościele. Chodzi o to, aby znaleźć swój charyzmat. Oczywiście najważniejsze jest budowanie Kościoła przez świadectwo codziennego życia – zauważa ks. Ryszard Stankiewicz. W Domowym Kościele od początku małżeństwa, czyli od 12 lat, są Dorota i Jan Nowakowscy z Lubska. – Myśleliśmy, żeby pojechać na trzeci stopień trochę później, bo czekamy na narodziny kolejnego dziecka. Ale stwierdziliśmy, że za rok będzie nam jeszcze trudniej się wybrać. Morze i góry odpadały ze względu na stan zaawansowania ciąży, więc idealnym miejscem był Paradyż, bo jest blisko szpitala – uśmiecha się Jan Nowakowski. – Trzeci stopień ma fantastyczny program. To otwieranie się na posługę w Kościele – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół