• facebook
  • rss
  • Trochę się tego nazbierało

    dodane 12.10.2017 00:00

    – Tu mam kartę pocztową z Brazylii, tu z Filipin, tu z Japonii, tu z Turcji, a tu z Kuby. Mam oczywiście też tę z Gorzowa – uśmiecha się Stefan Orłowski, opowiadając o swojej kolekcji związanej z Janem Pawłem II.

    Zbiory gorzowianina były już dwukrotnie wystawiane w holu Poczty Polskiej przy ul. Jagiellończyka w Gorzowie Wlkp. Jedna wystawa była poświęcona pielgrzymkom do Polski, a druga – podróżom po świecie. – Mam prawie wszystko, co zostało wydane w Polsce, a ze świata brakuje mi tylko 15 państw. To są znaczki, datowniki okolicznościowe, karty pocztowe i koperty nawet z pierwszego dnia obiegu, tzw. FDC. Trudno to wszystko policzyć, ale jest tego naprawdę sporo – wyjaśnia Stefan Orłowski z Gorzowa Wlkp.

    Pasja filatelistyczna zaczęła się jeszcze w latach młodzieńczych. – Najpierw odklejało się znaczki z kopert i wkładało się do zeszytów, bo wtedy nie było klaserów. Każdy chwalił się przed kolegami, co udało mu się zdobyć – śmieje się pan Stefan. – A jak człowiek dorastał, to wszystko zaczęło być coraz bardziej profesjonalne. Zapisałem się do Polskiego Związku Filatelistów, poczytałem trochę fachowej literatury i zajrzałem do katalogów. Musiałem dowiedzieć się, co wyszło, gdzie szukać i jak to zdobyć. Na pewno człowiek jest najbardziej zadowolony, gdy udaje się coś znaleźć po dłuższym czasie. Wtedy to cieszy podwójnie – dodaje. Znaczki i karty pocztowe z Janem Pawłem II gorzowianin zaczął zbierać we wczesnych latach 80., ale ma w swoich zbiorach wszystko, także przedmioty z początku pontyfikatu. – To trzyznaczkowa seria wydana już po wyborze na papieża – pokazuje pan Stefan i kontynuuje: – O wiele łatwiej zdobyć coś z podróży papieskich do Polski niż z tych zagranicznych, ale to nie znaczy, że jest to niemożliwe. Jeżdżę na giełdy do Szczecina, ale częściej do Poznania, bo tam są duże spotkanie filatelistów i wśród tych różnych staroci można coś ciekawego znaleźć. Niestety, po śmierci Ojca Świętego coraz mniej się wydaje. Raz albo dwa razy w roku. Mam też kartki, koperty i znaczki związane z innymi papieżami. Chociażby tę wydaną z powołaniem na stolicę apostolską Jana XXIII, Pawła VI czy Jana Pawła I. Gorzowianin ma też piękną kolekcję pamiątek związanych z postacią Maksymiliana Marii Kolbego. – Mając już duży zbiór o Janie Pawle II, pomyślałem sobie: „Stefan, co ty byś jeszcze wymyślił?”. Wtedy wpadłem na pomysł, że skoro należę do parafii pw. św. Maksymiliana, to może właśnie coś o naszym patronie. I tak się zaczęło – uśmiecha się. Dla Stefana Orłowskiego św. Jan Paweł II to ważna osoba nie tylko ze względu na pasję. – Moim marzeniem było spotkać papieża osobiście. Nie udało się, ale byłem na jego kanonizacji 27 kwietnia 2014 roku w Watykanie – wyjaśnia pan Stefan i dodaje: – To, co powinno nam zostać z wizyt Jana Pawła II i jego przemówień, to jego apel, abyśmy wszyscy się miłowali. Abyśmy jeden drugiemu pomagali na co dzień, a nie byli dla siebie wilkami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół