• facebook
  • rss
  • Każdemu polecam tę drogę

    dodane 12.10.2017 00:00

    Poznawanie i stałe poświęcanie się Niepokalanej, miłość braterska i pokora – tak można streścić założenia Apostolatu Maryjnego. Dziś zaglądamy do jednej z parafialnych wspólnot.

    Grupa z Trzebicza obchodziła we wrześniu swoje 20-lecie. – Co miesiąc spotykamy się na Eucharystii, konferencji i wspólnej modlitwie. Apostolat Maryjny, obok róż Żywego Różańca i Apostolstwa Dobrej Śmierci, to filary modlitewne naszej parafii – mówi proboszcz ks. Tadeusz Wołoszyn.

    – Apostolat to nie tylko modlitwa i formacja, ale także działanie. To ludzie bardzo zaangażowani w parafię, na których zawsze mogę liczyć. Pomagają w różnych przedsięwzięciach, są zaangażowani w uroczystości parafialne, a nawet pomagają w prowadzeniu kandydatów do bierzmowania. Dają świadectwo swojej wiary w parafii – dodaje. Modlitwa i działanie w parafii Wspólnota Apostolatu Maryjnego wywodzi się z dawnego Stowarzyszenia Cudownego Medalika, zatwierdzonego przez papieża Piusa X w 1905 roku. Zadaniem Stowarzyszenia było szerzenie kultu NMP Niepokalanej za pośrednictwem Cudownego Medalika. Wszystko to owoc objawień św. Katarzyny Labouré z 1830 roku. Święta otrzymała od Matki Bożej polecenie, aby wybito medalik z wizerunkiem Najświętszej Dziewicy rozdzielającej łaski Boże, z napisem na awersie: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”, a na rewersie – z literą M i krzyżem ponad nią, a na dole – z dwoma zranionymi sercami, Jezusa i Maryi. W 150. rocznicę objawień powstała myśl o wskrzeszeniu dawnego Stowarzyszenia Cudownego Medalika w Polsce pod nazwą Apostolat Maryjny. Jego założycielem i pierwszym dyrektorem krajowym został ks. Teofil Hermann ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo. Był wtedy rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Po 25 latach istnienia, już po śmierci ks. Teofila, wspólnota wróciła do korzeni. Została włączona do ogólnoświatowego Stowarzyszenia Cudownego Medalika, które istnieje niemal na wszystkich kontynentach i skupia ponad 10 mln członków. – Apostolat Maryjny to nie tylko grupa modlitewna. To także wspólnota działająca w parafii i ukierunkowana na czynienie dobra z pomocą Matki Najświętszej. W naszej diecezji mamy cztery okręgi: głogowski, zielonogórski i gorzowski, który jest podzielony na dwie części: północ i południe. W każdym okręgu jest ok. 17–18 czynnych grup, które liczą od 20 do 30 osób. Warto podkreślić, że ostatnio do wspólnot trafiają coraz młodsze osoby, które mają dzieci w szkole podstawowej – wyjaśnia Małgorzata Daszczyszak ze Świdnicy koło Zielonej Góry, moderator krajowy. – Apostolat Maryjny to mój życiowy cel. Czuję opiekę Matki Bożej w swoim życiu. W najtrudniejszych sprawach mogę się do Niej zwrócić i czuję Jej wsparcie. To dzięki Matce Bożej Wróćmy jednak do Apostolatu Maryjnego w Trzebiczu. Jej pierwszym przewodniczącym był Piotr Rech. Od 16 lat nad wszystkim pieczę ma Helena Radkiewicz. – Na czym polega nasze działanie? Przede wszystkim na pomocy innym naszą modlitwą. Codziennie odmawiamy Różaniec, mamy comiesięczne spotkania modlitewne, a także uczestniczymy w innych wydarzeniach. Oczywiście pomagamy przy parafii i wspomagamy naszego proboszcza jak tylko możemy – wyjaśnia pani Helena. O mocy modlitwy i Różańca Helena Radkiewicz przekonała się na własnej skórze. – Małżonek zachorował 25 lat temu. To był nowotwór. Modliliśmy się z dziećmi usilnie i wyzdrowiał. W tym roku przeszedł zawał i też wrócił do siebie. Zawsze podkreślam, że to dzięki Matce Bożej. To było u Niej wymodlone. Wierzę w siłę Różańca. Z Maryją zupełnie inaczej przeżywa się codzienność – przekonuje trzebiczanka. Od początku we wspólnocie jest też Alicja Czyrniańska. – Wszystko zaczęło się wraz ze smutną dla mnie chwilą. W 1997 r. zmarł mój mąż. Akurat wtedy przyjechały siostry z Apostolatu Maryjnego z Drezdenka, które zachęcały nas do założenia wspólnoty. To mi się spodobało. Maryja to moja najukochańsza Matka. Modlę się w przeróżnych intencjach. O zdrowie dla moich dzieci, ale także za chorych, cierpiących, parafię, diecezję i naszą ojczyznę – wyjaśnia pani Alicja. Helena Sibik w Apostolacie jest dopiero od trzech lat. – Modliłam się dużo do Matki Bożej, gdy miałam jakieś problemy, a było ich bardzo dużo. Ta modlitwa mi pomagała. Zauważyłam, że Matka Boża jest dla mnie wsparciem, i chcę iść zawsze z Nią. To mi pomaga w życiu – zauważa pani Helena i dodaje: – Polecam każdemu tę drogę. Do Jezusa tylko z Maryją.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół