Nowy numer 16/2018 Archiwum

Ktoś czeka na Ciebie

Chociaż za oknem zimno, Adwent to gorący okres dla parafialnych zespołów Caritas. Dziś odwiedzamy jeden z nich.

Godz. 9 rano, a w salce Caritas przy parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sulechowie spory ruch. Tak jest co środę. Wolontariusze wydają wtedy potrzebującym chleb, żywność i odzież. Pytam jednego z panów, jak często tu zagląda. – Przychodzę tu co tydzień od lat. Nie wiem, co bym zrobił, gdyby nie Caritas. Mam małą rentę i brakuje na wszystko – zwierza się pan Janusz.

Każdy grosz się liczy

W salkach Caritas praca nadal wre, a z panią Janiną Hałuszczak, wiceprzewodniczącą PZC, idziemy do pomieszczenia obok, gdzie Caritas prowadzi Świetlicę „Aniołkowo”. Zresztą dbają nie tylko o najmłodszych, bo w pomieszczeniu obok działa klub seniora. Rozmawiamy o codziennej pracy. – Wydajemy także żywność w ramach programu FEAD, współfinansowanego z funuszy Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym. Aktualnie pomagamy 160 osobom, a były czasy, że mieliśmy ponad 400 podopiecznych – wyjaśnia Janina Hałuszczak. Przed świętami pracy jest dwa, a nawet trzy razy więcej. – W Adwencie rozprowadzamy świece na stół wigilijny i zbieramy żywność do koszy w kościele. Z otrzymanych darów zrobimy paczki dla potrzebujących. W tym roku planujemy przygotować ok. 150. Oprócz tego jest akcja Rodzina Rodzinie. Parafianie wybierają konkretną rodzinę w potrzebie i robią dla niej paczkę świąteczną. Robimy też małe upominki, które zaniesiemy chorym, których odwiedzają księża z Panem Jezusem. A poza tym, jak co roku, organizujemy wigilię dla ubogich – opowiada pani Janina. – Finansowo pomaga nam Grono Wspierających Ubogich. To ok. 140 osób, które raz w miesiącu wpłacają zadeklarowane składki – różnie: po 2 zł, 5 zł, 20 zł i większe sumy. Oczywiście każdy grosz się liczy – podkreśla pani Janina.

Eucharystia nas umacnia

Różnorakich działań przez cały rok na rzecz dzieci, młodzieży i dorosłych jest tu znacznie więcej, ale dla PZC liczy się nie tylko działanie. Nie mniej ważna jest formacja. W każdą środę po pierwszej niedzieli miesiąca wolontariusze spotykają się na Mszy św. – Tak będzie właśnie dzisiaj. Później ksiądz proboszcz mówi nam konferencję, a dopiero potem omawiamy bieżące sprawy. Staramy się codziennie uczestniczyć we Mszy św. To bardzo potrzebne w posłudze bliźnim. Eucharystia umacnia nas duchowo – przyznaje pani Janina. Wolontariusze jeżdżą też na diecezjalne dni skupienia i rekolekcje. – W naszej pracy spotykamy się z różnymi sytuacjami. Wiele osób jest bardzo życzliwych. Dziękują za pomoc, a nawet chętnie w czymś pomogą. Ale zdarza się też, że przychodzi ktoś z pretensjami. Musimy go spokojnie wysłuchać. A rekolekcje to prawdziwe wzmocnienie duchowe, aby być prawdziwym ewangelicznym świadkiem – tłumaczy pani Janina. W trakcie naszej rozmowy przychodzi ksiądz proboszcz. To on jest przewodniczącym PZC. Tak jest w każdej parafii. Podkreśla, że to nie jest tylko grupa charytatywna. – Aby zobaczyć twarz Chrystusa w drugim człowieku, trzeba najpierw samemu być podobnym do Chrystusa. W związku z tym niezwykle ważna jest formacja duchowa, i na to kładziemy mocny akcent – zapewnia ks. Andrzej Szkwarek.

Ktoś czeka na Ciebie

Na koniec rozmawiam z wolontariuszami. O swoim doświadczeniu mówi Maria Kuna. – Miłość do Pana Boga odzwierciedla się w miłości do drugiego człowieka. Pan Jezus powiedział: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Cokolwiek robię w Caritas, to właśnie z tą myślą. Nie dla pochwały, nie dla zaszczytów, ale dlatego, aby pomóc drugiemu człowiekowi. Chodzę w niedziele do pewnej obłożnie chorej z obiadem i karmię ją. Nie trzeba wiele, aby pomóc drugiemu człowiekowi. Wystarczy dobre słowo. Zachęcam wszystkich do pomocy. Ktoś czeka na ciebie. W tym człowieku jest Pan Jezus – mówi pani Maria.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma