Nowy Numer 8/2018 Archiwum

To nie wyścigi, ani obóz przetrwania

Grzegorz Mazurek zapewnia, że EDK pomaga zrozumieć cierpienie Chrystusa.

Krzysztof Król: Przypomnijmy, czym jest EDK?

Grzegorz Mazurek: To Droga Krzyżowa, ale trochę w innej formie. Jak tłumaczy pomysłodawca, ks. Jacek Stryczek, można przeżyć Drogę Krzyżową w kościele, a można też idąc 40 lub więcej kilometrów. Każdy sposób jest inny i nie ma lepszych czy gorszych. EDK po prostu zakłada pewien konkretny wysiłek. Wiele osób nie spodziewa się, że to aż taki trud. Niby człowiek jest wysportowany, ale potem okazuje się, że ledwo dochodzi do końca. Sam tego doświadczyłem, ale te wszystkie własne słabości na pewno pomagają zrozumieć cierpienie Chrystusa. Inaczej patrzy się na krzyż, mając odciski na stopach i czując ból mięśni.

Dostępne jest 15% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy