Logika dźwięków

ks. Marcin Siewruk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 22/2014

publikacja 29.05.2014 00:15

Uważnie słuchając otaczających nas odgłosów, możemy się przekonać, że nie ma przypadkowych dźwięków.

 Zamek w Kożuchowie został wzniesiony na miejscu dawnego grodu, w północno-zachodniej części miasta, na przełomie XIII i XIV w., przez Piastów Śląskich Zamek w Kożuchowie został wzniesiony na miejscu dawnego grodu, w północno-zachodniej części miasta, na przełomie XIII i XIV w., przez Piastów Śląskich
zdjęcia ks. Marcin Siewruk /GN

Czasami uciążliwe i męczące impulsy dają nam szansę przeżycia interesującej przygody, a każdy czas i miejsce są pełne ciekawych i wyjątkowych historii.

Widok z parku

Ciemne, stalowe chmury dokładnie przysłoniły niebo. Wjeżdżamy do Kożuchowa od Nowej Soli, po prawej stronie widać wieże kościoła parafialnego pw. Matki Bożej Gromnicznej, ratusza i zamku. Skręcamy w lewo, bo naszą uwagę przykuwa piękny park. Chodząc pomiędzy ogromnymi drzewami, uświadamiamy sobie, że to tylko pozostałości po parku, będącym częścią pałacu należącego do rodu von Kalckreut. Podchodzimy do fragmentu elewacji frontowej pałacu i możemy sobie wyobrazić, jak wspaniale z tego miejsca prezentowały się budowle Kożuchowa, kościoły, ratusz, zamek i miejskie kamienice. W centralnej części parku trafiamy na informację, że w kożuchowskiej rezydencji hrabiego von Kalckreut przebywał wybitny filozof oświecenia Salomon Majmon. Siedząc na ławce, trudno usłyszeć dźwięki historii, bo odgłosy silników samochodowych są bardzo wyraziste, a z drugiej strony pracuje koparka.

Nieustraszeni rycerze

Właśnie tego dzisiaj szukaliśmy. Dudnienie pracującej koparki jakby zanika, a coraz wyraźniej słychać uderzenia żelaza. Rytm uderzeń jest nierówny, czasami daje się odczuć ogromny impet. Chwila ciszy, jakby oczekiwanie, i kolejna seria uderzeń. Nie ma wątpliwości, to odgłosy turnieju rycerskiego, które bardzo często odbywały się na kożuchowskim zamku, wyposażonym w specjalny turniejowy dziedziniec. Bohaterem dzisiejszego turnieju jest książę z Henryk VIII Młodszy o przydomku Wróbel. Był przedstawicielem dynastii Piastów Śląskich, (ur. między 1357 a 1363 r.) i najmłodszym synem księcia żagańskiego Henryka V Żelaznego i Anny, księżniczki mazowieckiej. W 1388 r. córka Władysława Opolczyka Katarzyna została żoną Henryka VIII. Pełniła władzę w Kożuchowie do swojej śmierci w 1420 roku. Powróćmy jednak do turnieju. Kolejni dzielni rycerze stają do pojedynków, nikt się nie oszczędza, bo stawka jest wielka, przede wszystkim honor i sława. Trzask i zgrzyt mieczy, uderzeń w zbroje. Został wyłoniony kolejny zwycięzca pojedynku. Dwór nagradza wojowników gromkimi oklaskami i rozpoczyna się kolejny pojedynek. Tym razem wojownicy walczą, posługując się włóczniami. Nie ma żadnej kurtuazji, mężczyźni dają z siebie wszystko. Zwycięzcą całego turnieju zostaje książę Henryk VIII. Nie była to jego pierwsza wygrana. Książę miał bardzo porywczy charakter, turnieje rycerskie były jego ulubioną rozrywką, ale też sposobem doskonalenia rzemiosła wojennego, bardzo potrzebnego w sprawnym rządzeniu. Na zakończenie turnieju ucztowano i bawiono się do rana. Siedząc na ławce w kożuchowskim parku, można ulec złudzeniu, że turnieje rycerskie, które bardzo często odbywały się na zamku, to forma zabawy. Niestety, nie zawsze potyczki dzielnych rycerzy kończyły się siniakami, rozciętym ramieniem czy policzkiem. Książę Henryk VIII przekonał się o tym, biorąc udział w turnieju w Legnicy w 1397 roku. Rycerze tak zacięcie i zajadle walczyli o zwycięstwo, że rany odniesione w walce okazały się dla księcia Henryka VIII śmiertelne.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.