Nowy numer 42/2020 Archiwum

Czy faceci to tylko wzrokowcy?

Podobno wielu mężczyzn ogląda się za atrakcyjnymi kobietami na ulicy, bo przyciągają ich wzrok. "Czy wszyscy faceci to wzrokowcy?"- kolejne spotkanie cyklu "Kurs na Połówkę" w SDA Most.

Tym razem gościem studentów był doktor pedagogiki, adiunkt Uniwersytetu Wrocławskiego, zajmujący się także poradnictwem rodzinnym, Jacek Gulanowski. - Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tytułowe pytanie, ale można je na różne sposoby analizować. W tym przypadku stykamy się z problemem generalizacji. Musimy kierować się pewnymi średnimi wartościami, od których zawsze znajdą się wyjątki wyłamujące się z założonej reguły - tłumaczył naukowiec.

Jego zdaniem, trzeba sobie jasno powiedzieć, że kobiety inaczej postrzegają świat niż mężczyźni. Nawet jeśli chodzi o wzrok. Wystarczy przytoczyć kwestię kolorów, których kobiety dostrzegają mnóstwo, a paleta barw męskiego mózgu bywa bardzo uboga. Oczywiście, podając ten przykład z przymrużeniem oka.

- Pamiętajmy, że wśród ludzi panują nie tylko różnice płciowe. Sama populacja mężczyzn też jest bardzo różnicowane pod względem osobowości, kulturowym, czy klasowym - przypomniał dr. Gulanowski. - Mężczyźni, patrząc na to samo, często widzą coś innego. Zwracają uwagę na inne szczegóły - dodał.

Wszystko zależy także od warunków, w jakich się znajdujemy. - Jeżeli żyjemy w regionie biedy i bezrobocia, to nie będziemy przywiązywać największej wagi do tego, czy ktoś jest atrakcyjny i dobrze pomalowany, tylko czy jest zaradny życiowo i przedsiębiorczy - wyjaśniał prelegent.

Jedyny biznes, który stale kręci się na tym, że mężczyźni kierują się silnymi bodźcami wzrokowymi, to pornografia. Według zaskakujących badań naukowych, podczas projekcji takich treści, odbiorcy najbardziej skupiają swoje spojrzenie na... twarzy.

- Toczy się dyskusja nad ideałem ludzkiego ciała. Czy wygląda ono jak u ludzi w reklamach, czy może jak u modelek? Owszem, mężczyźni zwracają uwagę na to, jak kobiety wyglądają? Zauważmy jednak, że kobiety także zwracają uwagę nie tylko jak mężczyźni, ale jak inne kobiety się prezentują. Co więcej, wielu panów analizuje wygląd innych panów, ale niekoniecznie się do tego przyznaje - mówi dr. Gulanowski.

Ludzie często deklarują np. w sondach czy badaniach coś, co u nich w praktyce wygląda inaczej. W tym temacie warto zadać sobie pytanie pomocnicze: Czy dla panów ważny jest wygląd własny? Jak do niego podchodzą?

- Niestety, często pokutują takie mechanizmy, że osobę nieatrakcyjną postrzega się wprost negatywnie. Atrakcyjni fizycznie mają czasem w życiu łatwiej. Rzeczywistość społeczna więc jest niesprawiedliwa pod tym względem - stwierdza naukowiec.

Oczywiście do tego dochodzą stereotypy. Jeżeli ktoś chodzi w dresie i jest ogolony na łyso, to zapala nam się lampka, żeby przejść na drugą stronę ulicy, bo mamy jakiś społeczny obraz takiego typu człowieka. Możliwe, że zupełnie błędny.

- Drogie panie, badania pokazują, że mężczyźni wyżej oceniają wygląd swojej partnerki niż ona sama siebie ocenia. Naturalnie, jednym z elementów troski o związek jest dbanie o siebie samego - analizuje dr. Gulanowski i dodaje po chwili: - Nie oszukujmy się, ludzie zwracają uwagę na wygląd, ale należy pamiętać, żeby ta kwestia nie okazała się kluczowa w budowaniu relacji.

Wygląd ma znaczenie, ale nie determinuje naszego życia. Jest w pewien sposób fasadą. Nie można mówić, że zupełnie nieistotną, bo fasada także spełnia swoją rolę. Np. może potęgować dobre uczucia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama