Ponad 200 osób na rekolekcjach zimowych, organizowanych przez diakonię ewangelizacji

Czas na podsumowanie ferii zimowych! Tylko z propozycji Diecezjalnej Diakonii Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie skorzystało ponad 200 dzieci i młodzieży. Zapytaliśmy się młodych, czy nie żałują poświęconego czasu?

Na ferie zimowe Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie zaproponowała nie dwa, ale trzy tygodnie rekolekcji. Najpierw odbyły się dla dzieci i młodzieży z województwa dolnośląskiego, które jako pierwsze w tym roku miały przerwę międzysemestralną.

Dla najmłodszych DDE zaproponowała rekolekcje JUNIOR. To propozycja skierowana do dzieci od trzeciej do piątej klasy szkoły podstawowej. - To okazja, aby przez zabawę i dobrze spędzony czas spotkać Pana Boga i zawiązać wspólnotę z innymi dziećmi - wyjaśnia ks. Paweł Grzesiak, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży. - W naszej propozycji ponownie znalazły się rekolekcje CREDO adresowane dla młodszej młodzieży z szóstej i siódmej klasy szkoły podstawowej. W ich trakcie przez różne postacie biblijne pokazywaliśmy, jak wybierać Pana Boga w swoim życiu i żyć wartościami, które pomagają nam podejmować dobre decyzje - dodaje. 

Sztandarowymi rekolekcjami DDE jest Oaza Ewangelizacji dla młodzieży od ósmej klasy szkoły podstawowej aż po szkołę średnią. - To rekolekcje, które napisał sam sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. One również odnoszą się one do postaci biblijnych i koncentrują się wokół życia w świętości oraz umiejętności wybierania tego, co dobre i odrzucania tego, co złe w swoim życiu - tłumaczy ks. Paweł. - Poza tym w czasie ferii zimowych odbyła się Oaza Rekolekcyjna Animatorów Ewangelizacji I i II stopnia, która pokazuje młodym jak ewangelizować najpierw swoje najbliższe grono, a później wyjść z Dobrą Nowiną do innych - dodaje.

Rekolekcje prowadzili księża z pomocą animatorów. Każdego tygodnia ferii było to ponad 20 osób. - To piękne patrzeć, jak animatorzy dorastają i wzrastają w wierze, bo jeszcze kilka lat temu sami brali udział w rekolekcjach dla dzieci czy młodzieży, a teraz stają się przewodnikami i świadkami dla swoich młodszych kolegów i koleżanek. Myślę, że naprawdę warto ich docenić, ponieważ poświęcają swój wolny czas ferii po to, aby innym przekazać to, czym żyją na co dzień - podkreśla duszpasterz.

W czasie tegorocznych ferii zimowych w rekolekcjach zaproponowanych przez DDE wzięło udział przeszło 200 osób. - Dzieci i młodzież, która przyjeżdża na nasze rekolekcje to osoby z naszej diecezji czyli z województwa lubuskiego oraz z części województwa dolnośląskiego, które także przynależy do naszej diecezji. Widać, że te propozycje cieszą się wśród młodych, ale także i wśród ich rodziców, dobrą opinią. Ważne jest też to, że młodzi wracają do Rokitna i chętnie biorą udział w kolejnych seriach, zapraszając także swoich znajomych - zaznacza ks. Paweł.

Oddajmy jednak głos młodym! Po ubiegłorocznej ORAE I stopnia Kacper Fraszczyk z Gorzowa Wlkp. był pewien, że pojedzie na II stopień. - Absolutnie nie żałuję! Spędziłem tu super czas - podkreśla i dodaje: - Poznałem wielu wspaniałych ludzi, a co najważniejsze poczułem Ducha Świętego w sobie, a także miłość, którą otacza mnie Bóg szczególnie dzięki drugiemu człowiekowi podczas modlitwy wstawienniczej. Nie umiem opisać tego słowami! Mam nadzieję, że uda mi się przenieść poznane tam wartości na oazę w mojej miejscowości.  

Na ORAE była też Anna Karpińska z Kalska. - Przyjechałam, bo miałam dość ciężki okres w moim życiu i było kiepsko. Podczas tych rekolekcji wiele się wydarzyło, ale najważniejsze dla mnie momenty, to modlitwa wstawiennicza oraz ewangelizacja. Podczas modlitwy odczułam taką bliskość Boga, która jest nie do opisania. Natomiast, gdy jechałam ewangelizować do Katolickiego Ośrodka Terapii i Wychowania ANASTASIS w Strychach bardzo się stresowałam, ale nie było czym. Dziewczyny, z którymi rozmawiałam o Bogu, były tak zasłuchane i ciekawe tego, co mówiłam, że na koniec mi podziękowały. Jestem wdzięczna Bogu za wszystko, co wydarzyło się w tym roku w Rokitnie - podkreśla Anna.

To był także niezwykły czas dla Pauliny Urbańskiej z Zielonej Góry (Zawada). - Tu pierwszy raz od dawna usiadłam przed Bogiem taka, jaka jestem. Otworzyłam swoje serce, odsunęłam to, co rozpraszało i oddzielało mnie od Boga. Choć nie otrzymałam odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości, to chyba dostałam coś dużo cenniejszego - zapewnienie, że jedyne, co muszę zrobić, to powiedzieć Bogu: „Chcę!” - zwierza się Paulina i kontynuuje: - Zaufałam Jezusowi, a On od razu przytulił mnie, kompletnie nie oglądając się na to, za co tak bardzo było mi wstyd. On pokazał mi, że nie muszę Go szukać, bo Jezus doskonale wie, gdzie jestem i wyciąga dłoń. ORAE wyprowadziło mnie na pustynię, na której mogłam zobaczyć, że w wierze nie chodzi o to, by wszystko rozumieć, ale by zaufać Bogu. Zobaczyłam, że moja wiara się zmienia. To już nie tylko wielkie momenty, wyraźne znaki i emocje, ale to wierność w tych najtrudniejszych chwilach, przekonanie, że Bóg, nawet, gdy Go nie czuję jest przy mnie. Ubogacająca była dla mnie modlitwa wstawiennicza, moment, w którym mogłam być narzędziem Ducha Świętego i modlić się za innych. Bóg najbardziej przemienia mnie przez ludzi. Jestem niezwykle poruszona tym, jak ja mogę pomagać i ile mogę dawać innym, a to dobro i łaska zawsze do mnie wróci w najprostszym uśmiechu lub słowach. Te rekolekcje były dla mnie inne niż wszystkie dotychczas. Czuję, że wróciłam do źródła, chwyciłam się płaszcza Jezusa i w codzienność wracam odmieniona i już nie w pojedynkę. Przez ten tydzień wylało się mnóstwo dobra, którego chyba jeszcze nie odkryłam. To właśnie tu odnalazłam zrozumienie, które wypełniło braki mojego serca, dostałam to wszystko, czego potrzebowałam. Na ORAE zaczęłam budować na skale, a moim fundamentem stał się Jezus, z którym nic nie jest niemożliwe.

Podczas ferii zimowych w Łagowie oraz w Grodowcu odbyły się również rekolekcje liturgiczne i muzyczne czyli Kurs Oazowy dla Animatorów Liturgii oraz Kurs Oazowy dla Animatorów Muzycznych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..