Iskra Miłosierdzia w Cybince

Do Cybinki dotarła Iskra Miłosierdzia. W największym skrócie to wspólnota zrzeszająca motocyklistów, którzy łączą swoją pasję do jazdy z ewangelizacją oraz niesieniem przesłania o Bożym miłosierdziu.

Grupa motocyklistów z Iskry Miłosierdzia dotarła do Cybinki 25 sierpnia rano. - To ruch motocyklistów, którzy podjęli się wyzwania niesienia miłosierdzia Bożego wszędzie tam, gdzie docierają - wyjaśnia ks. Daniel Geppert, wikariusz z Cybinki i motocyklista.

Co ciekawe, Cybinka znalazła się na trasie ich przejazdu zupełnym przypadkiem. - Jej uczestnicy wracali z rekolekcji z krajów Beneluksu, a ich ostatnim noclegiem był Berlin. Wtedy też późnym wieczorem jeden z uczestników zadzwonił do mnie z pytaniem, czy byłaby możliwość odprawienia u mnie Eucharystii. Sam dopiero co wróciłem z naszej ogólnopolskiej pielgrzymki "Od Krzyża do Krzyża", więc przyjęcie ich było dla mnie czymś zupełnie naturalnym - podkreśla ks. Daniel. - Niby stanowimy dwa odrębne dzieła, ale przeżywamy je w podobny sposób. Wsiadając na motocykle, przemierzamy Europę i Polskę, dając świadectwo wiary, odwiedzając miejsca kultu oraz miejsca ważne historycznie. Modlimy się na postojach, w kościołach, wchodzimy do świątyń i tym samym pokazujemy, że nie szata świadczy o człowieku. Kiedy widzi się grupę ubraną w kombinezony motocyklowe, w kamizelki świadczące o przynależności do grupy, osoba patrząca z boku zaczyna być ciekawa, kim jesteśmy. Po prostu zadaje pytania i rozmawia.

Pielgrzymka Motocyklowa "Iskra Miłosierdzia" dociera z przesłaniem Bożego miłosierdzia w przeróżne i bardzo nieoczywiste zakątki Europy. Charakterystyczne dla niej jest to, że w Godzinie Miłosierdzia, niezależnie od miejsca pobytu, grupy motocyklowe zatrzymują się, by odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia. - Iskra, będąc w Belgii czy Holandii, miała okazję modlić się koronką w tak nietypowych miejscach, jak chociażby Parlament Europejski czy dzielnica czerwonych latarni - tłumaczy ks. Daniel. - Do Cybinki dotarło prawie 30 uczestników, którzy wraz z komandorem ks. Adamem Parszywką i dwoma innymi kapłanami stanęli w naszej świątyni, by celebrować Eucharystię - ucztę miłości i miłosierdzia. A po niej wyruszyli w dalszą podróż do swoich domów, gdzieś na Śląsk, do Małopolski czy na Podkarpacie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.