Przyjaciele 
bez kieliszka

wl

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 33/2013

publikacja 15.08.2013 00:15

W sanktuarium w Grodowcu odbyły się XV Rodzinne Spotkania Trzeźwościowe. Była modlitwa, mityngi, sport i dobra zabawa.


Do Grodowca przyjechały całe rodziny. Wspólnie uczą się trzeźwo spędzać czas ze sobą, starają się też być dla siebie wsparciem Do Grodowca przyjechały całe rodziny. Wspólnie uczą się trzeźwo spędzać czas ze sobą, starają się też być dla siebie wsparciem
ks. Witold Lesner /GN

Do domu Maryi Jutrzenki Nadziei przyjechało 9–11 sierpnia ok. 80 osób zmagających się z problemem alkoholowym. Były całe rodziny. – Chcemy dać przykład osobom walczącym z nałogiem, że dobra zabawa bez alkoholu jest możliwa, że przyjaciół można znaleźć bez kieliszka, a współuzależnionym podpowiadamy, jak żyć z alkoholikiem – wyjaśnia ideę weekendu w Grodowcu Wiesława Wezner, prezes Klubu Abstynenta „Skarbnik” w Głogowie, organizatora Spotkań.


Głównymi duchowymi punktami zjazdu były Msza św. i Droga Krzyżowa, a rekreacyjnymi – bieg „Grodowiecka Mila” i zabawa taneczna do białego rana. Nie zabrakło również warsztatów z psychologiem, który podjął temat: „Odwaga do zmiany mojego życia i mojej rodziny”.
– Dla mnie takie spotkania są wsparciem w życiu w trzeźwości. Nie piję już 23 lata i dobrze widzę, jak na lepsze zmieniło się moje życie. Mam pracę, mam rodzinę i przyjaciół. Tutaj przestałem być smutnym, zgorzkniałym człowiekiem. Bez picia da się żyć. Teraz jestem szczęśliwy i wiem, że warto o to szczęście moje i moich bliskich walczyć – zwierza się Józef Blichalski ze „Skarbnika”.