Rywalizacja jest, ale zdrowa

kk

|

Zielonogórsko-Gorzowski 05/2016

publikacja 28.01.2016 00:00

– U nas nie ma wyścigu szczurów – przekonują uczniowie żarskiego „katolika”.

 „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali” – to zdanie dobrze realizują uczniowie i nauczyciele żarskiego „katolika” „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali” – to zdanie dobrze realizują uczniowie i nauczyciele żarskiego „katolika”
Krzysztof Król /Foto Gość

Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Żarach to trzecie liceum w województwie lubskim i dziewięćdziesiąte drugie w Polsce! Chodzi oczywiście o opublikowany niedawno Ogólnopolski Ranking Szkół Ponadgimnazjalnych 2016 – „Perspektywy 2016”. Kapituła brała pod uwagę sukcesy w olimpiadach, wyniki maturalne w przedmiotach obowiązkowych oraz dodatkowych. Żarską szkołę wyprzedziły tylko I LO w Zielonej Górze i II LO w Gorzowie Wlkp.

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy placówka znajduje się w setce najlepszych szkół w Polsce, co uprawnia ją do noszenia tytułu Złota Szkoła 2016. – Oczywiście to powód do radości, bo jesteśmy młodą szkołą – zauważa Teresa Nowak, wicedyrektor ds. liceum w Zespole Szkół Katolickich. – O tegorocznym wysokim miejscu zdecydowały przede wszystkim wyniki matur. Jesteśmy na 87. miejscu w Polsce pod tym względem – dodaje. Warto zauważyć, że w Zespole Szkół Katolickich aż 50–60 proc. uczniów rozpoczyna naukę w I klasie podstawówki i kontynuuje ją aż do matury. – Przy okazji tego rankingu warto zauważyć pracę nie tylko nauczycieli liceum. Zawsze niedoceniani są nauczyciele klas I–III. Oni odgrywają największa rolę w procesie nauczania. Bo albo dziecko zachęcą do szkoły, albo zniechęcą. Ogromna praca na tym poziomie edukacji, potem w klasach IV–VI, gimnazjum i liceum procentuje tym, że osiągamy sukces. Dzięki zaangażowaniu nauczycieli możemy rozpoznać zdolnych uczniów i otoczyć ich indywidualną opieką – wyjaśnia wicedyrektor. – Oczywiście to nie jest tak, że pracujemy tylko z uczniami zdolnymi. Indywidualnie pracujemy też ze słabym uczniem, co potwierdzają dobre wyniki matur – dodaje. Co jeszcze składa się na sukces? – Atutem tej szkoły są małe klasy. Tu jest naprawdę indywidualne podejście do ucznia. Jeśli trzeba, to fakultet otwierany jest tylko dla jednej osoby. Oczywiście jak w każdej szkole jest rywalizacja, ale zdrowa – zapewniają Urszula Rewaj, która wybiera się na medycynę, i Aleksandra Klimowicz, która marzy o stomatologii.