Numer 1: wola Boża

Krzysztof Król

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 42/2017

dodane 19.10.2017 00:00

Pamięć o. Leandra Kubika uczczono w Nowym Kramsku koło Sulechowa. W tym roku mija 75 lat od śmierci zakonnika.

Jego grób znajduje się na cmentarzu w Nowym Kramsku. Modlitwa w 75. rocznicę śmierci o. Leandra Kubika. Jego grób znajduje się na cmentarzu w Nowym Kramsku. Modlitwa w 75. rocznicę śmierci o. Leandra Kubika.
Krzysztof Król /Foto Gość

Msza św., modlitwa na cmentarzu, konferencje, program artystyczny i modlitwa o beatyfikację ojca Leandra – to w wielkim skrócie program uroczystości rocznicowych, które odbyły się 15 października. Osobę zakonnika na podstawie zachowanych listów przybliżył ks. Jan Radkiewicz.

– Dla niego numerem jeden była wola Boża – przypomniał prelegent. Przypomnijmy, że Henryk Kubik, bo takie nosił imię, zanim został zakonnikiem, przyszedł na świat 4 czerwca 1909 roku w Starym Kramsku. W 1931 roku wstąpił do zakonu benedyktynów w Lubiniu, a w 1937 roku przyjął święcenia kapłańskie w czeskiej Pradze. Jego pierwszą parafią było Siemowo, gdzie dał się poznać jako gorliwy i dobry kapłan. Został kapelanem organizacji antyfaszystowskiej Czarny Legion, która istniała na ziemi gostyńskiej nieco ponad rok. Większość jej członków aresztowano, wśród nich ojca Leandra. – W więzieniu w Zwikau organizował wspólne modlitwy, słuchał spowiedzi, udzielał sakramentów, pomagał chorym i dzielił się chlebem – mówił Joachim Niczke, który od kilkunastu lat dokumentuje życie ojca Leandra. Zgodę na modlitwę o beatyfikację wydał metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, a postulatorem procesu ustanowił ks. Marka Kędziorę, proboszcza parafii w Siemowie. – Ten kult jest i bardzo się rozwija – przyznał postulator.