Rozśpiewane Boże Ciało

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 21/2018

dodane 24.05.2018 00:00

Z jednej strony wyjątkowe pieśni eucharystyczne: „Jezu, ma radości”, „O, dobry Jezu mój”, a z drugiej zupełnie współczesne utwory uwielbieniowe: „Nadejdzie dzień”, „Nasz Bóg”. Tak różne dźwięki na chwałę Jezusa ukrytego w hostii popłyną 31 maja na ulicach.

◄	Przygotowania  do koncertu „Jedno miasto w jednym duchu” we Wschowie. ◄ Przygotowania do koncertu „Jedno miasto w jednym duchu” we Wschowie.
Krzysztof Król /Foto Gość

Śpiewać będą nie tylko kapłani i organiści, ale także chóry, schole i zespoły. Nie brakuje ciekawych inicjatyw, które jednoczą miejscowe społeczności.

Chcę uwielbiać Boga

Jedna z nich działa w Sulechowie. Osoby z całego miasta, z różnych parafii, zaśpiewają w jednym chórze przy kolejnych ołtarzach procesji Bożego Ciała. – Kiedyś chór zawsze śpiewał na Boże Ciało, ale o ile dobrze pamiętam, przez ostatnie 9–10 lat tego nie było. Pomyślałem, że przecież ludzi śpiewających w naszym mieście nie brakuje i warto byłoby zjednoczyć siły przy okazji ważnych uroczystości, aby coś kilka razy do roku razem wykonać – wyjaśnia pomysłodawca Leszek Knopp, organista z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Pierwsza udana próba odbyła się przy okazji wspomnienia patronki muzyki kościelnej, św. Cecylii. Teraz czas na drugą, a repertuar jest ambitny. – Pierwsza pieśń to „Jezu, ma radości” autorstwa niemieckiego kompozytora Johanna Crügera, do której Bach pisał opracowania chorałowe na organy. Druga to „Nieście chwałę, mocarze”, psalm w przekładzie Jana Kochanowskiego do muzyki Mikołaja Gomółki z XVI wieku, a więc bardzo stara pieśń. Trzecia – „Serce Jezusa z nami” (kompozycja: J. Łaś). I wreszcie czwarta to pieśń autorstwa ks. Antoniego Chlondowskiego „O dobry Jezu mój”. Zawsze mówię, że utwory tego autora można śpiewać w ciemno, bo to na pewno będzie dobra muzyka. Oczywiście w trakcie drogi będą śpiewane znane ludziom pieśni eucharystyczne. A chór przy każdym ołtarzu wykona jedną pieśń. Co ciekawe, inicjatywa łączy pokolenia. – Śpiewam ponad 30 lat i chcę uwielbiać Boga śpiewem podczas procesji Bożego Ciała – mówi Helena Januszko z Chóru „Laudate Dominium” przy parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. W inicjatywę włączyła się grupa młodzieży z parafii pw. św. Stanisława Kostki z tamtejszym organistą na czele. – Jest w nich ogromny potencjał i myślę, że śpiewanie z doświadczonymi chórzystami będzie dla nich cennym doświadczeniem – zauważa Jakub Jaskuła.

Modlitwa za miasto

Kolejne miejscowości w naszej diecezji decydują się na organizację koncertu uwielbienia już po procesjach Bożego Ciała. Sporo będzie się działo we Wschowie. „Jedno miasto w jednym duchu” – to inicjatywa Stowarzyszenia „Katolicka Wschowa” i wszystkich wschowskich parafii, które specjalnie na dzień uwielbienia stworzyły zespół 30 muzyków. Oczywiście najważniejsze na koniec, a więc adoracja, Apel Jasnogórski i zawierzenie miasta Matce Bożej. – To pomysł mający łączyć mieszkańców Wschowy i okolic we wspólnym uwielbieniu Pana Boga poprzez śpiew i adorację – wyjaśnia Arkadiusz Kuźniacki ze Stowarzyszenia „Katolicka Wschowa”. Wszystko to pomysł grupy ludzi świeckich, którzy wpadli na niego po pielgrzymce do Medjugorja. – Właśnie tam odbył się „Mladifest”, czyli Festiwal Młodych. Widok placu pełnego ludzi różnych kultur, języków, kolorów skóry, ożywionych jedną wiarą, tym samym Duchem, jest niezapomniany. Do domów wróciliśmy napełnieni wielką energią i motywacją, by uwielbić Pana Boga w naszym mieście. Zaczęliśmy więc działać, na początku dość spontanicznie. Idąc jednak za radą wspierających nas duchownych ze wszystkich trzech parafii, postanowiliśmy najpierw omodlić inicjatywę, stąd pomysł dziewięciomiesięcznej nowenny adoracji w intencji miasta i naszego pomysłu – dodaje.