Najpierw pokuta, potem prośby

ks. Marcin Siewruk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 35/2018

dodane 30.08.2018 00:00

Z sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie 22 sierpnia 60 pątników wyruszyło na szlak, aby 25 sierpnia dotrzeć do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu.

▲	Pielgrzymi szli, aby podziękować Jezusowi za Jego miłosierdzie. ▲ Pielgrzymi szli, aby podziękować Jezusowi za Jego miłosierdzie.
ks. Marcin Siewruk /Foto Gość

Pielgrzymów pożegnał bp Paweł Socha. – Przez trzy dni będziecie wędrować, rozważając słowo Boże, modlić się o łaski Bożego Miłosierdzia oraz za wstawiennictwem Matki Bożej Miłosierdzia. Dzisiaj wspominacie 130. rocznicę urodzin bł. ks. Michała Sopoćki i 25. rocznicę powstania sanktuarium w Myśliborzu – mówił biskup senior w homilii, zaznaczając, że uzależnienie jest jarzmem, kajdanami ograniczającymi wolność człowieka, z których uwalnia Bóg, pełen miłosierdzia.

Wyjaśniając ideę Pielgrzymki Promienistej, siostra Samuela tłumaczyła: – Chcemy powrócić do tradycji, kiedy ofiarowano Bogu coś od siebie, żeby się zmieniać przez pokutę. Idziemy z prośbą o wolność, o trzeźwość, wyrwanie z różnych nałogów wszystkich potrzebujących braci i sióstr. Wędrujemy, aby spotkać Jezusa Miłosiernego, który nieustannie szuka, wychodzi naprzeciw i podczas pielgrzymki będzie niektórych zbierał na nowo.