Musimy wyjść z pancerza

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 40/2018

dodane 04.10.2018 00:00

Zanim dojdzie do obrad wszystkich uczestników na sesji plenarnej, cztery komisje tematyczne muszą przygotować podstawę do dyskusji. 

Spotkanie rozpoczęło się od modlitwy liturgią godzin w kaplicy kurialnej. Spotkanie rozpoczęło się od modlitwy liturgią godzin w kaplicy kurialnej.
Krzysztof Król /Foto Gość

Przypomnijmy, że nazwy czterech komisji to: „Nawrócenie duszpasterskie w kluczu nowej ewangelizacji”, „Formacja, życie i posługa duchowieństwa”, „Sprawy administracyjne i gospodarcze diecezji i parafii” i „Rewizja prawa partykularnego”.

Przy czym pierwsza, ze względu na objętość materiału do opracowania, podzielona jest na cztery podkomisje: „Świadectwo miłości chrześcijańskiej”, „Przepowiadanie Ewangelii, katecheza parafialna i szkolne nauczanie religii”, „Towarzyszenie wierzącym w realizacji ich powołania” oraz „Liturgia i pobożność ludowa”. Komisje już pracują. Spotkanie pierwszej odbyło się 26 września w kurii diecezjalnej w Zielonej Górze. – Jej najważniejszym zadaniem jest wypracowanie pewnej wizji duszpasterskiej. Chodzi o to, aby powiedzieć, co w naszej diecezji jest najistotniejszym wyzwaniem, a także znaleźć na to duszpasterską odpowiedź – zauważa ks. Andrzej Sapieha, sekretarz synodu. Czas pracy komisji, jak przyznał jej przewodniczący ks. Robert Patro, ma być spojrzeniem do wnętrza Kościoła. – Aby rozpoznać, jak Bóg chce nas prowadzić – mówił w trakcie spotkania ks. Patro. – Kościół diecezjalny powinien wyjść z pancerza na czterech płaszczyznach: nowe otwarcie na ludzi, nowy język, nowa metodyka pracy i nowa gorliwość. Chodzi o to, aby spojrzeć na to, co mamy, i zobaczyć, jak Kościół działa, i na tym tworzyć nowe dzieła. Przenikanie starego w nowe. W Kościele potrzeba nowej Pięćdziesiątnicy. Synod to jest wołanie o nową jakość w życiu Kościoła diecezjalnego – dodał.