Po drugiej stronie życia

ks. Marcin Siewruk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 49/2018

dodane 06.12.2018 00:00

Na cmentarzu w Ośnie Lubuskim został pochowany śp. ks. por. Antoni Humeniuk, kapelan Wojska Polskiego. Uroczystościom pogrzebowym 26 listopada przewodniczyli bp Tadeusz Lityński, ordynariusz zielonogórsko-gorzowski, oraz Józef Guzdek.

▲	Trumnę nieśli koledzy z roku śp. ks. Antoniego. ▲ Trumnę nieśli koledzy z roku śp. ks. Antoniego.
ks. Marcin Siewruk /Foto Gość

W ostatniej drodze, dziękując za dar życia ks. Antoniego, uczestniczyli duchowni diecezjalni, kapelani wojskowi, parafianie ze wspólnot, w których posługiwał zmarły kapłan, oraz oficerowie i żołnierze garnizonu w Zegrzu. Eucharystii celebrowanej w kościele pw. św. Jakuba Apostoła przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

Ordynariusz zielonogórsko-gorzowski biskup Tadeusz Lityński w homilii przypomniał patronkę zmarłego księdza, św. Matkę Teresę z Kalkuty. – Piękny obraz świętej ks. Antoni przewoził od parafii do parafii w naszej diecezji, a później w Ordynariacie Polowym WP i umieszczał w miejscu centralnym swojego mieszkania. Na obrazku prymicyjnym i, jak się okazało po śmierci, również na początku własnoręcznie spisanego testamentu, zapisał słowa Matki Teresy: „Mieć Chrystusa w sercu i ponieść Go do serca innych ludzi. Nic nie potrafi tego dokonać tak dobrze jak miłość” – mówił bp Lityński. Wśród uczestników pogrzebu byli przyjaciele znający ks. Antoniego z czasów kleryckich, kiedy razem pielgrzymowali na Jasną Górę. Ostatni raz spotkali się 11 listopada podczas koncertu niepodległościowego łódzkiego Stowarzyszenia Śpiewaczego „Harmonia” w parafii ks. kapelana w Zegrzu. – Zapamiętam ks. Antoniego jako bardzo dobrego i ciepłego człowieka, kapłana oddanego Panu Bogu i pokornego w służbie. On wszystko, co go spotykało, przyjmował z pokorą i zaufaniem, oddając to Bogu. Teraz wierzę, że modli się już za nami tam, w górze – wspominała Małgorzata Ircha z Łodzi.