Rekolekcje w rytmie rap

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 16/2019

dodane 18.04.2019 00:00

„Jestem tylko człowiekiem, który nieraz spada na dno/ Wpada w bagno – ja nieraz siebie mam dość/ Złość przeszkadza mi pragnąć i poczucie winy/ Nie daje ogarnąć – Boże, potrzebuję liny!” – to tylko jeden z tekstów Arkadia, który głosił rekolekcje w Rzepinie.

Spotkanie z RYMcerzami: Dj Yonasem i Bęsiem pozostanie  na długi czas w pamięci zielonogórskiej młodzieży. Spotkanie z RYMcerzami: Dj Yonasem i Bęsiem pozostanie na długi czas w pamięci zielonogórskiej młodzieży.
Krzysztof Król /Foto Gość

Ale to niejedyne rekolekcje, które odbyły się w naszej diecezji, a które poprowadzili hip-hopowi twórcy. „Nie wiesz, gdzie jest sens, prawda inna jest /Chcesz na czymś oprzeć się, gubisz głębszą treść/ ale On Jest” – to z kolei przekaz formacji grupy RYMcerze, którzy poprowadzili dwudniowe wielkopostne skupienie w parafii pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze. W obu miejscach rekolekcje odbyły się 8 i 9 kwietnia.

Rób to, co kochasz

Dlaczego właśnie takie rekolekcje? Młodym, jak przekonuje rzepiński wikariusz, potrzeba dzisiaj spotkania z autentycznymi świadkami wiary z różnych środowisk. – Aby zobaczyli, że można być normalnym człowiekiem i wierzyć. Rekolekcje są dziś także przestrzenią ewangelizacji przez słowo, chociażby mężów, ojców. Rap, hip-hop to dla wielu uczniów naturalne środowisko. Choć nie potrafią na pamięć Dekalogu, to znają na pamięć teksty wielu utworów. W rapie potrafią wyrażać siebie i świat dookoła. A ich teksty mówią o relacji z Bogiem – wyjaśnia ks. Norbert Lasota.

Głównym hasłem rekolekcji z Arkadio w Rzepinie były słowa: „Rób to, co kochasz”. – Chcemy wzbudzić w ludziach pragnienie odkrywania swoich pasji. Wierzę w to, że pan Bóg dał nam talenty, abyśmy je dobrze wykorzystali. To w największym skrócie przekaz tych rekolekcji – podkreśla Arkadio. – Od dwunastego roku życia piszę teksty. Wtedy jeszcze robiłem to jako zbuntowany chłopak, który miał zupełnie inne spojrzenie na życie i świat. Ale kiedy się nawróciłem w wieku 17 lat, moje życie totalnie się zmieniło. I zacząłem się zastanawiać, jaki dostałem talent od Boga. Moje talenty to hip-hop, pisanie tekstów, przekazywanie tych treści i freestyle. Mam żonę, trójkę dzieciaków, a w tym wszystkim jest Pan Bóg. I to jest dla mnie codzienność. I dobrze mi z tym – dodaje.

Jakbym się zmieniła

Z kolei RYMcerze prowadzą projekt „Nie zmarnuj swojego życia”. Docierają z nim do młodzieży nie tylko w Polsce. – Mówimy, że można podnieść się nawet z najgorszego dna. A życie nie musi być szarobure, ale wyjątkowe i niesamowite, jeśli zaproszą do niego Boga – podkreśla Łukasz Bęś.

– Dziś było tu 260 osób, które miały w sobie głód Boga. I niech nikt mi nie mówi, że młodzież oddala się od Kościoła. Czasem mamy za duże oczekiwania w stosunku do młodych, bo chcemy, żeby byli od razu święci. My mamy jednak walczyć o młodzież! Jezus nie powiedział: „idźcie na świat i głoście, ale za wiele się nie spodziewajcie”. Powiedział: „idźcie na świat i głoście”. Nie mówmy, że nie uda się dotrzeć z Dobrą Nowiną do młodzieży. Idź i ewangelizuj. My robimy, co możemy! – dodaje. A czy było warto przyjść? Wielu uczniów twierdzi, że tak. – Byłam niechętna do rekolekcji i myślałam, że będzie nudno, nie miałam ochoty przychodzić – przyznaje szczerze Emilia, ale zaraz dodaje: – Ale cieszę się, że przyszłam! Historie RYMcerzy przemówiły do mnie, ale też do wielu innych. Gdy powiedzieli o tym, że możemy podejść do nich, jak i do księdza, aby się wspólnie pomodlić za coś, czego potrzebujemy lub na czym nam zależy, bez chwili zastanowienia postanowiłam podejść i poprosić o modlitwę. Kiedy stałam przed księdzem, a on modlił się za mnie i o zdrowie mojej rodziny, poczułam coś niesamowitego. Jakbym się zmieniła i nie była już tą samą osobą. Wyszłam i zaczęłam płakać. Czułam się szczęśliwa i zaczęłam wierzyć.