Ewangelizacja na ulicach miasta

ks. Marcin Siewruk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 18/2019

dodane 02.05.2019 00:00

Tysiące zawodników i kibiców od 7 lat uczestniczy w Biegu do Pustego Grobu. Zorganizowana przez braci kapucynów na najwyższym poziomie impreza sportowa jest okazją do świadectwa o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.

▲	Punktualnie o 14.00 zawodnicy wyruszyli na 10-kilometrową trasę. ▲ Punktualnie o 14.00 zawodnicy wyruszyli na 10-kilometrową trasę.
ks. Marcin Siewruk /Foto Gość

Wpierwszej edycji biegu w Nowej Soli do mety w wyznaczonym limicie czasowym dotarło 336 zawodniczek i zawodników. Najwięcej, bo aż 921 biegaczy, zameldowało się na linii mety w 2017 r. Ostatnia, siódma edycja, zmobilizowała 1000 miłośników biegu, z czego 861 osób przebiegło 10 km w wyznaczonym czasie 90 min. Część śmiałków zeszła z trasy, a silny wiatr, ukształtowanie terenu i ostre słońce dawały się we znaki. – Dużo sił kosztowała mnie dzisiejsza rywalizacja, strasznie wiało, a do tego było ciepło. Jeśli trochę mocniej powieje, to jest trudno. Były dwa podbiegi, kostka. Po 9 km udało mi się odzyskać siły i wygrać – powiedziała po biegu Sandra Nowak z Zielonej Góry, zwyciężczyni rywalizacji w kategorii kobiet.

Doping na medal

Faworyci i amatorzy podkreślali jednoznacznie, że osiąganie wyników nie było najważniejszą motywacją udziału w Biegu do Pustego Grobu, chociaż wielu biegaczy ustanowiło rekordy życiowe na dystansie 10 km. Za każdym razem przed startem odczytywana jest Ewangelia o uczniach biegnących do pustego grobu.

Na słowa nowotestamentalnego opowiadania robi się cisza, bardzo nietypowa dla podekscytowanych biegaczy ustawionych na linii startu. Jeszcze modlitwa poprowadzona przez bp. Tadeusza Lityńskiego – i ruszyli, każdy w swoim tempie. Biegacze i licznie zgromadzona, fenomenalnie dopingująca na całej trasie publiczność przez kilkadziesiąt minut biegu tworzą wyjątkową wspólnotę ludzi wiary. – Mnie fascynuje u biegaczy pasja poznawania samego siebie, wyznaczania konkretnych granic, osiąganie ich i przekraczanie możliwości organizmu przy jednoczesnej trosce o zdrowy rozwój. Z drugiej strony jest duchowy aspekt biegu. Wielu biegaczy przyjeżdża, aby zaświadczyć o swojej, wierze oraz chęci udziału w imprezach organizowanych przez Kościół katolicki – mówił br. Kazimierz Golec, proboszcz parafii pw. św. Antoniego. Zawodnicy podkreślają niepowtarzalną atmosferę biegu, tworzoną przez nowosolskich kibiców, nazywanych najlepszymi. – Oprócz wzorowej organizacji mieszkańcy rewelacyjnie dopingowali. Niektórzy przynosili nawet z domu wodę i nas częstowali. Jestem pod wielkim wrażeniem – opowiadała Agata Skop. – Kibice na całej długości trasy dopingowali każdego zawodnika i podziwiali determinację biegaczy. Wrażenia są wspaniałe, poza tym udział w biegu był dla mnie odskocznią od codzienności, od przepracowania.

Na trasie publiczność dopingowała przez cały czas. Ludzie przybijali piątkę. Dla najbliższych mój udział w Biegu do Pustego Grobu był zaskoczeniem, a jednocześnie byli bardzo szczęśliwi. Najtrudniej biegło się na 6 i 7 km, gdzie był odkryty teren i silny wiatr wiał prosto w twarz, bardzo szybko traciłem siły, ale gdy zbliżałem się do finiszu, wróciła energia – opowiadał Paweł Wudarczyk z Zielonej Góry, który zajął 2. miejsce w kategorii lekarzy.

Kontekst duchowy

Tysiące ludzi, biegacze, wolontariusze, kibice wzięli udział w ewangelizacji ulicznej już po raz siódmy. To ważne i pełne radości głoszenie najważniejszej prawdy chrześcijańskiej wiary, że Jezus Chrystus zmartwychwstał i Jego grób jest pusty, odbyło się w Poniedziałek Wielkanocny. Wyrażając wdzięczność dla wszystkich uczestników imprezy, bp Tadeusz Lityński powiedział: – Bardzo ważny jest kontekst biegu, odbywającego się w okresie wielkanocnym.

Biegacze, świadkowie wiary przyznają, że są tutaj nie tylko dla sportu i rywalizacji, ale biegną też do pustego grobu z wiarą, jako świadkowie, podobnie jak Piotr, Jan, niewiasty – żeby wrócić do domu z jeszcze większym przekonaniem o zmartwychwstaniu.