Dumni z wiary i miłości

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 23/2019

dodane 06.06.2019 00:00

„Mając Boga w sercu, w obecności naszej rodziny i całego Kościoła ponawiam wobec Ciebie swoje śluby małżeńskie i obiecuję dołożyć starań, aby w naszym życiu rodzinnym przebywał Chrystus” – to fragment odnowienia przyrzeczeń małżeńskich, które wypowiedzieli małżonkowie z Sulechowa.

▲	Osoby zaangażowane w przygotowanie odnowienia przyrzeczeń małżeńskich z proboszczem ks. Andrzejem Szkwarkiem. ▲ Osoby zaangażowane w przygotowanie odnowienia przyrzeczeń małżeńskich z proboszczem ks. Andrzejem Szkwarkiem.
Zdjęcia Krzysztof Król /Foto Gość

Ponad 60 małżeństw dokonało tego 26 maja podczas Mszy św. w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sulechowie.

Zaczęło się od błogosławieństwa

Wszystko jednak rozpoczęło się przed trzema laty od pomysłu tutejszego proboszcza ks. Andrzeja Szkwarka, aby na koniec jednej ze Mszy w każdą czwartą niedzielę miesiąca w sposób szczególny błogosławić małżonków. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, bo do błogosławieństwa zawsze ustawiała się duża kolejka. W oprawę tych Eucharystii zaangażowała się część par, które z czasem zaczęły włączać się w inne inicjatywy parafialne, np. prowadzenie Drogi Krzyżowej, adoracji Najświętszego Sakramentu czy strojenie kościoła przed najważniejszymi uroczystościami.

Owocem tego są też Róże Żywego Różańca rodziców dzieci, a także krąg Domowego Kościoła. Pojawił się także pomysł zorganizowania odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. – Powstał w głowie Ewy Wykręt, która zaraziła nim znajomych i przyjaciół. Oczywiście zanim zaczęliśmy coś robić, uzyskaliśmy pełną aprobatę naszych duszpasterzy – podkreśla Marcin Namysł. – Tworzymy nieformalną wspólnotę rodzin katolickich, które w wielu przypadkach wcześniej się nie znały. To wspólne zaangażowanie na rzecz parafii powoduje, że głębiej przeżywamy każdą liturgię i mamy nadzieję, że jesteśmy dla dzieci wzorem i przykładem – dodaje.

Małżonkowie, nie bójcie się wyjść

Odnowienie przysięgi małżeńskiej, jak zauważa proboszcz, to konkretne świadectwo życia sakramentalnego dla parafii.

– To dzisiejsze wydarzenie jest apologią sakramentu małżeństwa, czyli życia po Bożemu według tej przysięgi, którą małżonkowie składali sobie nawzajem – podkreśla proboszcz, a jego wikariusz – ks. Marcin Marciniak, zaangażowany w pracę z małżonkami – dodaje: – Chcemy ożywiać wiarę w rodzinach, bo wiemy, że jeśli będą mocne małżeństwa i rodziny, to będą przyprowadzać do Kościoła swoje dzieci, a może też innych małżonków. Wszyscy, którzy wzięli udział w odnowieniu przyrzeczeń, podkreślają, że to ważny dla nich dzień. – W tym roku mamy 50. rocznicę ślubu. Takie wydarzenia jak to są potrzebne, bo umacniają wiarę. Warto iść z Panem Bogiem przez życie, bo to bardzo umacnia małżeństwo i rodzinę – podkreślają Stanisława i Jan Sulowscy. – Za rok będziemy mieli 30. rocznicę ślubu. Dziś było mnóstwo wzruszeń i przypomnieliśmy sobie, po co chwyciliśmy się kiedyś za ręce i poszliśmy razem w świat. I po tylu latach okazuje się, że to był najlepszy wybór w naszym życiu – dodają z przekonaniem Edyta i Radosław Kędziowie.

Sulechowianie zachęcają do podobnych inicjatyw w innych parafiach. – Drodzy małżonkowie, nie bójcie się wyjść na zewnątrz, poza swój dom, aby pokazać innym ludziom, że są katolickie małżeństwa, które nie wstydzą się stanąć przed ołtarzem, czytać czytanie, śpiewać w scholi. Jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy katolikami i chcemy to pokazać światu – zachęca Ewa Wykręt. – To ważne jest szczególnie teraz, kiedy próbuje się pokazać, że sakramentalne małżeństwo to przeżytek – dodaje.