Parafia to nie tylko ksiądz

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 41/2019

dodane 10.10.2019 00:00

Modlitwa, formacja i działanie – tymi trzema słowami można byłoby scharakteryzować Akcję Katolicką, która w naszej diecezji jest już od 25 lat!

Członkowie wspólnoty w Dychowie nie tylko przekonują,  że świeccy mają konkretną przestrzeń do działania w Kościele,  ale sami dają przykład. Członkowie wspólnoty w Dychowie nie tylko przekonują, że świeccy mają konkretną przestrzeń do działania w Kościele, ale sami dają przykład.
Krzysztof Król /Foto Gość

W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej działa aktualnie 27 oddziałów Akcji Katolickiej. Postanowiliśmy odwiedzić jeden z nich.

Gazetka, festiwal i nabożeństwa

A konkretnie – ten w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Dychowie. Parafialna grupa stara się odpowiadać na potrzeby lokalnego środowiska. Organizuje liczne konkursy dla dzieci, Festiwal Kolęd i Pastorałek, a także od kilku dobrych lat wydaje gazetkę parafialną „Jezu, Ufam Tobie”. – Oczywiście sami pozyskujemy środki na realizację zadań i pomysłów, a także na nagrody konkursowe. Chociażby robiąc palmy wielkanocne albo piernikowe serca w Adwencie – wyjaśnia Anna Kasprzyk, prezes od 2008 roku.

Akcja Katolicka przygotowuje także liturgię na uroczystości i święta, a także wraz z innymi grupami robi ciemnicę, grób Pański czy żłóbek. Świeccy wspierają też proboszcza w duszpasterstwie. AK wraz ze Wspólnotą dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa prowadzi nabożeństwa w kościele parafialnym w te dni, gdy ksiądz proboszcz odprawia Mszę św. w kościołach filialnych. – W maju jest to litania do Matki Bożej, w czerwcu do Serca Pana Jezusa, w sierpniu Koronką do Miłosierdzia Bożego modlimy się o trzeźwość narodu polskiego, a w październiku odmawiamy oczywiście Różaniec – wyjaśnia pani Anna, która jest także organistką i dyrektorem Szkoły Podstawowej w pobliskich Bobrowicach.

Wszyscy powinniśmy tworzyć parafię

Zadowolenia ze współpracy z parafialnym oddziałem Akcji Katolickiej nie kryje proboszcz. – Tworzą go ludzie autentycznie kochający parafię i Kościół. Są niezwykle pomocni proboszczowi i wspólnocie parafialnej. Doświadczenie owocnej pracy i współpracy z parafialnym oddziałem pokazuje, jak bardzo taka wspólnota jest potrzebna w każdej parafii. Nie wyobrażam sobie dalszej pracy bez zaangażowania ludzi świeckich, bez takich osób, które same przez formację i życie sakramentalne są autentycznymi świadkami Chrystusa i Jego Kościoła w dzisiejszym świecie – podkreśla ks. Marek Kowal.

Zapytani, dlaczego to robią, odpowiadają: – Każdy z nas ma różne predyspozycje i pasje, warto coś dać z siebie dla Kościoła – podkreśla Anna Kasprzyk. – Parafia to nie tylko ksiądz, ale my wszyscy i wszyscy powinniśmy ją tworzyć – kontynuuje Honorata Łąbędzka. – Trzeba dać coś z siebie dla wspólnoty – zauważa Małgorzata Ozga, a Elżbieta Jakubczak dorzuca: – Tu oczywiście także pogłębiamy swoją wiarę.

Oddani swojej parafii

Ryszard Furtak prezes Akcji Katolickiej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej – Poszczególne oddziały Akcji Katolickiej realizują przeróżne zadania w swoich parafiach, zawsze w porozumieniu z księżmi proboszczami. Aktywność członków AK prowadzi do osobistego uświęcenia każdego z nas jako osób – dzieci Bożych. Te zadania to przede wszystkim formacja członków na rekolekcjach wielkopostnych w ośrodku w Kęszycy Leśnej i wrześniowych w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu, ale też uczestnictwo w corocznej pielgrzymce AK na Jasną Górę. Wśród wielu inicjatyw warto wspomnieć o tym, że w wielu miejscach naszej diecezji członkowie AK organizują w maju konkursy patriotyczne „Ojczyzno ma” dla dzieci i młodzieży, a w listopadzie najlepsi uczestnicy spotykają się na finale w Zielonej Górze. AK specjalizuje się w organizacji festynów parafialnych, często ubogacając obchody wspomnienia patrona danej parafii. W listopadzie nasi członkowie organizują duże przeglądy piosenki, jak Cecyliada we Wschowie czy Przegląd Pieśni Patriotycznych w Sulechowie. Należałoby też wspomnieć o staraniach członków AK o zasoby materialne poszczególnych parafii, jak np. w Żaganiu, gdzie nasi ludzie są aktywni przy pozyskiwaniu środków na odnowienie zespołu poaugustiańskiego, czy we Wschowie, gdzie wykonują np. prace na cmentarzu parafialnym. Tam, gdzie są w parafii stowarzyszenia takie jak AK i KSM, widać, że te parafie nie są skostniałe, one żyją dzięki jedności i współpracy kapłanów z tymi świeckimi, którzy są ludźmi autentycznie oddanymi swojej parafii.