Moja mama jest w szoku

kk

|

Gość Zielonogórsko-Gorzowski 51/2019

publikacja 19.12.2019 00:00

Przed świętami Bożego Narodzenia mają pełne ręce roboty, a nauki wcale nie mniej. Jednak swój wolny czas poświęcają, aby robić paczki dla dzieci, zbierać żywność dla ubogich, kolędować w szpitalu czy pomóc w wigilii dla bezdomnych.

◄	Współczesna młodzież jest zła? W żadnym wypadku! Wolontariusze pokazują, że wystarczy tylko uruchomić drzemiące w nich pokłady dobra. ◄ Współczesna młodzież jest zła? W żadnym wypadku! Wolontariusze pokazują, że wystarczy tylko uruchomić drzemiące w nich pokłady dobra.
Krzysztof Król /Foto Gość

Działań wolontariuszy szkolnych kół Caritas jest mnóstwo także w ciągu roku. To m.in. pomoc w organizacji Diecezjalnego Dnia Dziecka, noszenie ciepłych posiłków seniorom, zbiórki dla chorych rówieśników czy odwiedzanie niepełnosprawnych dzieci.

I właśnie to jest powodem organizacji Diecezjalnej Gali Wolontariatu, która w tym roku odbyła się 10 grudnia w parafii pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze. – Chcemy podczas tej gali wynieść was na piedestał, abyście byli w swoich środowiskach zaczynem dobra – mówił ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor diecezjalnej Caritas.

Statuetki laureatom wręczył bp Tadeusz Lityński. – Są instytucje, są firmy, są samorządy, czyli ci, którzy powinni zadbać o potrzebujących, ale jak się okazuje, pojawiają się takie przestrzenie, w których bez wolontariuszy, bez ludzi z dobrym sercem pewnych rzeczy nie można zrobić. Oni uzupełniają braki dobra – zauważył biskup diecezjalny.

W czasie uroczystej gali wręczono siedem statuetek. W kategorii „najlepszy wolontariusz” nagrody otrzymali: Sara Gaweł (Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Drezdenku), Alicja Baraniecka (SP nr 3 w Sulechowie), Sara Mazurek (SP nr 11 w Głogowie), Dominik Mól (Zespół Szkół w Cybince), Agata Przyborska (V LO w Zielonej Górze), Adrianna Bednarz (SP nr 3 w Sulechowie) i Lena Tomaszewska (SP w Jerzmanowej).

Natomiast w kategorii „najlepszy opiekun” wyróżniono Kamilę Zamerluk oraz Beatę Stoińską, które opiekują się Szkolnym Kołem Caritas w Zespole Szkół w Drezdenku. – To bez wątpienia motywacja do dalszej pracy i pokazanie, że to, co robimy, ma sens – podkreśla Kamila Zamerluk. – To jest wielka przyjemność, kiedy się patrzy na młodych, którzy biorą sprawy w swoje ręce. My już po czterech latach pracy nie musimy nikogo zachęcać do działania, oni sami siebie nawzajem nakręcają. A także przy okazji nakręcają nas. Bo czasami jest dużo pracy albo człowiekowi się po prostu nie chce, a oni już przychodzą i pytają: „Kiedy robimy te paczki?”. I trzeba wstać z tej „kanapy” i ruszyć się – dodaje z uśmiechem Beata Stoińska.

Opiekunowie przyznają, że wolontariat uwalnia pokłady dobra, czasem gdzieś ukryte w uczniach. – Przychodzą do mnie osoby, które po raz pierwszy znalazły się w wolontariacie, i mówią: „Wie pani co? Moja mama jest w szoku!”. Pytam się zaniepokojona: „Dlaczego?”, a oni: „Bo znalazła się jakaś pani nauczycielka, która mnie do czegoś zmotywowała”. I to nie są pojedyncze przypadki, że dzieci, które nigdy w nic się nie angażowały, nagle się w tym odnajdują, i to jak! – zauważa Violetta Samociak, opiekunka SKC w Zespole Szkół w Sulechowie.

Dlaczego jestem wolontariuszem?

Alicja Baraniecka Sulechów – Po prostu lubię pomagać! Nie pieniądze, nie wyróżnienia, nie dyplomy, ale uśmiech drugiego człowieka – to dla nas największa nagroda, jaką możemy otrzymać.

Sara Mazurek Głogów – Od zawsze uwielbiam pomagać innym ludziom. Naprawdę drobny gest może bardzo wiele dać drugiemu człowiekowi, a nawet zmienić jego życie.

Sara Gaweł Drezdenko – W wolon-tariacie działam już od małego. Daje mi to ogromne spełnienie, wiem, że szczęście, które daję innym, wraca do mnie podwojone.

Dominik Mól Cybinka – Pomaganie sprawia mi przyjemność. Uwielbiam to robić i zachęcam każdego do sprawiania radości innym!