• facebook
  • rss
  • W 2D, a nie 3D

    dodane 05.07.2012 00:00

    Ponad 190 filmów z kilkunastu krajów można było obejrzeć od 24 czerwca do 1 lipca podczas tegorocznej edycji najstarszego polskiego festiwal filmów fabularnych w Łagowie Lubuskim.

    Tradycyjnie wybrane produkcje oceniano w trzech kategoriach: film fabularny, dokumentalny i krótki film fabularny. Najlepsza w konkursie głównym okazała się „Róża” Wojciecha Smarzowskiego.

    W tym roku zrezygnowano z forum LLF, ale w to miejsce zaproponowano m.in. warsztatowe spotkania poświęcone krytyce filmowej. – Tutaj każdy może zapytać specjalistów, na czym to wszystko polega, jak patrzeć na filmy i w końcu jak je oceniać – wyjaśnia Andrzej Kawala, dyrektor LLF. Swoje dzieła zaprezentowali też studenci z polskich, niemieckich, czeskich i słowackich szkół filmowych. Gościem specjalnym istniejącego od 1969 roku festiwalu był reżyser Jerzy Hoffman, którego najnowszy film „1920 – Bitwa Warszawska” zaprezentowano w łagowskim amfiteatrze podczas otwarcia tegorocznej imprezy. Zdaniem dyrektora LLF Andrzeja Kawali to wcale nie jest porażka reżysera. – Łagów od lat jest niejako pod prąd – zauważa Andrzej Kawala i dodaje: – Zachęcam do oglądnięcia tego filmu w 2D, a nie w 3D. To zupełnie inny obraz. Zresztą Hoffman to nie tylko „Bitwa...”, ale i wiele innych, pięknych produkcji. Zasługi Jerzego Hoffmana dla polskiej kinematografii są bezsprzecznie ogromne. Tutaj przypominamy nie tylko jego filmy fabularne, ale przede wszystkim dokumentalne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół