• facebook
  • rss
  • 1700 km świadectwa

    dodane 26.07.2012 00:15

    – Chcemy głosić wszystkim spotkanym, że Bóg jest Miłością – mówi s. Assumpta, która idzie pieszo do Rzymu.

    Podczas jednej z moich dziecięcych rozmów z Bogiem umówiliśmy się, że pójdę pieszo do Rzymu – wspomina elżbietanka s. Assumpta Capar. Pochodzi z Żar, a obecnie pracuje w Nowej Soli. – To postanowienie nieustannie rozbrzmiewało w moim sercu, aż po około 30 latach przyszedł ten czas. Do umowy z Bogiem dochodzi jeszcze ważna motywacja: chcę podziękować Mu za Jana Pawła II, a papieżowi za to, że jest dla mnie wielkim przewodnikiem i bratem – dodaje. Siostra wraz z czterema innymi osobami wyruszyła 15 lipca z elżbietańskiego domu św. Józefa we Wrocławiu. – Planujemy dojść w 37 dni, przemierzając dziennie średnio 46 km – mówi siostra. – Trasę ustalamy sami, korzystając z GPS-u i doświadczenia pielgrzymów, którzy już przemierzyli tę drogę.

    O noclegi będziemy prosić w parafiach, a w razie czego mamy namioty. Oczywiście towarzyszy nam jeden samochód – dodaje. Z elżbietanką wybrały się Anna Dziurun, studentka ze Zgorzelca, oraz Marlena Jędrzejek z Nowej Soli. – Uczęszczam do siostry na religię. Kiedyś zapytała mnie, czybym się z nią nie wybrała do Rzymu. Rodzice się zgodzili. To moja pierwsza pielgrzymka, ale myślę, że się uda – wyznaje Marlena. Do grobu bł. Jana Pawła II pielgrzymują także Halina i Jacek Stroynowscy z Żar. – Gdy mąż powiedział, że chce iść, szybko mu ten pomysł wybiłam z głowy. Ale później przeczytałam Ewangelię na dzień wyjścia pielgrzymki o tym, jak Pan Jezus posyła swoich uczniów po dwóch, i potraktowałam to jako zaproszenie – mówi pani Halina. – Zbliża się Rok Wiary i chcę, żeby to była pielgrzymka wiary, by jeszcze bardziej otwierać się na to, co Pan Bóg dla mnie przygotował. Modlę się o wiarę dla mnie, bliskich i w intencjach tych, którzy do nas dzwonią. Siostra Assumpta po raz pierwszy na pielgrzymi szlak wyruszyła, mając 10 lat. Była to pielgrzymka duszpasterstwa rolników z Klenicy na Jasną Górę. Siostra jest też pomysłodawczynią pielgrzymki elżbietańskiej z Żar do Rokitna. – Te wędrówki umacniają moją wiarę. Zresztą całe życie to pielgrzymka do nieba. A trasa do Rzymu to tylko etap tej drogi – zauważa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół