• facebook
  • rss
  • Najważniejszy moment życia

    dodane 22.11.2012 00:15

    Hospicjum to nie miejsce, w którym głównie myśli się o śmierci. W hospicjum przede wszystkim myślimy o życiu. Wiecznym życiu – mówi Joanna Strzelecka z Hospicjum św. Kamila w Gorzowie Wlkp.

    Wramach IX Ogólnopolskiej Kampanii „Hospicjum to też życie” 17 listopada spotkały się osoby pracujące w różnego rodzaju placówkach opieki paliatywnej. Do gorzowskiego Hospicjum św. Kamila przyjechali lekarze, pielęgniarki, wolontariusze, psychologowie, osoby duchowne, a nawet przedstawiciel rodziny pacjenta, by uczestniczyć w debacie „Zdrowa rozmowa pomaga leczyć. Mów – Słuchaj – Zaufaj”. Czy i jak mówić pacjentom o ich nieuleczalnej chorobie? Czy „wyznaczać” datę śmierci? Jak towarzyszyć rodzinie chorego? Jak pomóc małym dzieciom umierających rodziców? To tylko kilka z pytań, na które próbowali odpowiedzieć uczestnicy spotkania. Kilkadziesiąt osób dzieliło się swoim doświadczeniem w pracy z chorymi w stanie terminalnym. – Towarzysząc osobom umierającym, bardzo ważne jest, byśmy sami na początku pokonali lęk przed chorobą i śmiercią. Musimy sami się z tym zmierzyć, by później pomóc innym – mówiła Agnieszka Chybowska z Hospicjum św. Jana Ewangelisty w Szczecinie. Brak codziennych, zwyczajnych kontaktów i rozmów między członkami rodziny podczas ciężkiej choroby jeszcze pogłębia wyobcowanie. – Często pacjent lub rodzina, w imię jakiejś ochrony przed trudną sytuacją czy stresem, udają, że nic się nie dzieje. A właśnie tutaj potrzeba obecności przede wszystkim najbliższych – mówił Waldemar Gozdowski, lekarz onkolog z Gorzowa.

    Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę nie tylko na potrzeby fizyczne oraz psychiczne pacjentów w stanie terminalnym, ale i duchowe. – Niestety, w hospicjum księdza często wzywa się ostatniego, by nie zapeszać, by chory „nie musiał umierać” – dzielił się ks. Eugeniusz Leśniak ze Szczecina. – Nie zadajemy sobie pytania: a co z duszą? Troszczymy się o ciało, a przecież dusza jest nieśmiertelna, reszta przemija – mówił z naciskiem kapłan. – W życiu człowieka najważniejszy jest moment śmierci. Wtedy ważą się losy jego wieczności. Nam jednak brakuje przygotowania i dlatego tak bardzo potrzebni są w naszych placówkach księża – dodał Marek Lewandowski, dyrektor Hospicjum św. Kamila. Na zakończenie uczestnicy spotkania wyrazili potrzebę nawiązania ścisłej współpracy z oddziałami onkologicznymi szpitali oraz stworzenia grupy osób – lekarzy, wolontariuszy, psychologów, księży – która mogłaby się wspierać w pełniejszej opiece nad chorymi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół