• facebook
  • rss
  • Błogosławiony z bratniej drużyny

    dodane 28.02.2013 00:00

    Rok 2013 przez harcerzy został ogłoszony w całej Polsce: „Rokiem bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego”. W Zielonej Górze 24 lutego bp harcmistrz Adam Dyczkowski poświęcił obraz tego błogosławionego.

    Wtym roku przypada 100. rocznica urodzin bł. ks. Frelichowskiego, który znany jest harcerzom także jako druh Wicek. To harcerz i ksiądz, który zginął 23 lutego 1945 r. w obozie w Dachau. W 1999 roku beatyfikował go papież Jan Paweł II, a w 2003 roku został oficjalnym patronem polskich harcerzy. Rocznica, ze wspólnej inicjatywy ZHP i ZHR, stała się przyczynkiem do namalowania obrazu. – Koncepcja naszego obrazu jest trójwymiarowa i chronologiczna. Najbardziej wysuniętą w stronę widza jego częścią jest wyciągnięta na dłoni rogatywka harcerska z lilijką, bo przecież pierwszą formację duchową przechodził w drużynach harcerskich – wyjaśnia Jarosław Skorulski, harcmistrz ZHR i dyrektor Zespołu Edukacyjnego nr 2 w Zielonej Górze.

    – Drugi wymiar obrazu dotyczy stanu kapłańskiego, który jest ujęty w symboliczny sposób poprzez różaniec zawinięty wokół dłoni i czarny krzyż, który ściskał w dłoniach w momencie swojej śmierci. I wreszcie trzeci wymiar to tło z obozowym numerem i literą P. W tradycji rzymskiej postacie zmarłych przedstawiano często na tle ozdobnej kotary symbolizującej przejście z życia ziemskiego w życie pozagrobowe. Nasza kotara nie jest piękna, to po prostu obozowy pasiak – dodaje. Miejsce, gdzie zawisł obraz nie jest przypadkowe. To niewielka kaplica „Na Winnicy” przy kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze. – Tam w okresie komunizmu gromadzili się harcerze – wyjaśnia Jarosław Skorulski. – Ten błogosławiony jest postawiony jako drogowskaz harcerzom polskim.

    To dobry harcerz, instruktor, kleryk, duszpasterz, kapelan harcerstwa i wspaniały kolega. W swoim krótkim życiu zawarł wszystkie ideały, które są w przyrzeczeniu harcerskim: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu”. Tym słowom był wierny do samego końca. Każdy harcerz znajdzie w jego życiorysie też cząstkę swojej historii. To po prostu druh z bratniej drużyny, który żył tylko kilkadziesiąt lat wcześniej – dodaje. Zanim doszło do poświęcenia obrazu w zielonogórskiej parafii, młodzi harcerze mieli okazję poznać życie druha Wicka. Dla wielu nie była to pierwsza okazja. – Wielokrotnie stykałam się z jego postacią w mojej harcerskiej pracy. Najbardziej kojarzy mi się z nim to, że po prostu był dzielny, zarówno pełniąc służbę harcerską, jak i kapłańską. W tej dzielności i chęci pełnienia służby dla innych może być wzorem dla młodych i dla starych harcerzy – zauważa Katarzyna Walków, hufcowa Zielonogórskiego Hufca Harcerek „Narnia” ZHR, i przekonuje, że harcerstwo jest nadal wyjątkowe i piękne: – Nie przesadzę, jeżeli powiem, że harcerstwo ukształtowało mój charakter, sprawiło, że jestem jaka jestem – przekonuje 21-latka.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: HARCERSTWO

    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół