• facebook
  • rss
  • Sylwester w mieście pojednania

    dodane 09.01.2014 00:15

    Europejskie Spotkanie Młodych. Ekumeniczne modlitwy o pokój na świecie, zwiedzanie miasta, integracja i sylwestrowa zabawa z przedstawicielami różnych narodów – to tylko kilka atrakcji wyjazdu na Taizé.

    Taizé w Strasburgu. Na 36. Europejskie Spotkanie Młodych, które trwało od 28 grudnia do 1 stycznia w Strasburgu, przyjechało blisko 30 tysięcy młodych ludzi, nie tylko z Europy, ale i innych kontynentów. Z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej na spotkaniu Taizé obecnych było prawie 50 osób. Młodzież z trzema kapłanami: ks. Sławomirem Szocikiem, ks. Danielem Geppertem i ks. Marcinem Krechowiczem do Strasburga, miasta – symbolu europejskiego pojednania wyruszyła już 27 grudnia wieczorem. Następnego dnia diecezjalna grupa zameldowała się w centrum spotkania i po podziale na mniejsze grupy skierowana została do parafii, w których zorganizowano noclegi. – Grupa, w której byłam, miała noclegi w miejscowości znajdującej się 30 km od Strasburga. To ograniczyło nam trochę możliwość zwiedzania miasta, ale za to umożliwiło integrację z osobami innych narodowości, które były z nami w tej samej parafii – mówi Alicja Pitak. – Ja mieszkałem 7 km od Strasburga, u rodziny francuskiej, która była bardzo gościnna i ciepło nas przyjęła – dodaje Michał Szańczuk.

    Potęga języka i ciszy

    Wszystkie dni spotkania miały bogaty program. Był czas na modlitwę we wspólnocie parafialnej, w małych grypach i czas na wspólne czuwania w trzech halach na Wacken (Centrum Wystaw w Strasburgu), w katedrze i w kościele protestanckim św. Pawła, w których gromadziły się tysiące młodych ludzi. – Na hali było kilka tysięcy osób i były momenty ciszy – to niesamowite przeżycie jedności między ludźmi, którzy w tym samym momencie i miejscu modlą się o pokój na świecie – zauważa Alicja Pitak. – Kiedy odczytywano fragment Ewangelii po polsku, to wszystko było zrozumiałe, kiedy w innych językach czytano to samo, wyłapywałem jedynie pojedyncze słowa, ale miałem też wrażenie, że ta modlitwa trwała i się nie kończyła, to było wyjątkowe, bogate doświadczenie – dodaje Krzysztof Rusinowski. Obce języki nie były dla uczestników Taizé przeszkodą ani barierą w kontaktach z przedstawicielami innych narodowości. – Znam trzy języki obce: angielski, niemiecki i hiszpański, dlatego byłam animatorką naszej grupy. Potrafiłam się porozumieć ze wszystkimi. Nawet ci, którzy nie znali żadnego obcego języka, mogli liczyć na pomoc kolegów, tłumaczących im wszystko. Myślę, że to był też dar Ducha Świętego na te dni – mówi Alicja Pitak.

    Międzynarodowo w Nowy Rok

    Każda grupa składała się z osób różnych narodowości. Taki podział miał służyć integracji i modlitwom ekumenicznym. Każda grupa w danej parafii codziennie spotykała się także na Eucharystii. Nie brakowało również okazji do międzynarodowych rozmów w autobusach dowożących młodzież do Strasburga czy przy wspólnych posiłkach. Ciekawe konwersacje odbywały się też pomiędzy gośćmi a gospodarzami, którzy zaoferowali noclegi w swoich domach. – Mieszkałem u rodziny, gdzie matka była ewangeliczką, a córka ateistką, ale było bardzo sympatycznie. Rozmawialiśmy o tym, jak jest w Polsce, o różnicach między wiarą katolicką a ewangelicką i nawet o polityce. Porozumiewaliśmy się po angielsku i niemiecku – mówi Michał Szańczuk. Oprócz modlitw i rozmów był też czas na zabawę. Polacy, w tym nasi diecezjanie, witali Nowy Rok wspólnie z innymi narodami. – Nie było wspólnego sylwestra w Strasburgu. Każda grupa bawiła się w małych wspólnotach, gdzie czas organizowali nam nasi gospodarze, u których gościliśmy. W każdej grupie były osoby z różnych krajów. W mojej: Włosi, Chorwaci, Boliwijczycy, Ukraińcy i Polacy – mówi Krzysztof Rusinowski. – Każda grupa prezentowała swój kraj, muzykę, tańce i potrawy. To był tzw. Festiwal Narodów. Po zabawie, która skończyła się ok. 2.30, poszliśmy na tzw. domówkę, na którą zabrali nas nasi gospodarze – dodaje.

    Zwiedzanie i wymiana myśli

    Dla wielu uczestników Taizé pobyt w Strasburgu to okazja do zwiedzania i poznawania nowych miejsc, innych kultur, religii oraz regionalnego jedzenia. – To moje trzecie Taizé. Lubię zwiedzać nowe miejsca, podoba mi się również niezwykła atmosfera spotkania i możliwość poznania nowych ludzi – mówi Michał Szańczuk. – W Strasburgu mieliśmy czas wolny i wtedy zwiedziłem m.in. katedrę, koś- ciół św. Tomasza, starówkę, synagogę i Parlament Europejski – dodaje. Spotkanie w Strasburgu było także okazją do wymiany myśli na rozmaite tematy. Młodzież mogła wybrać sobie najbardziej interesujące konferencje i w nich uczestniczyć. Wśród wielu propozycji spotkań znalazły się m.in. takie tematy: „Kryzys, bezrobocie, niepewność zatrudnienia... czy należy stworzyć nowy model gospodarczy?”, „Dialog ekumeniczny: aby pokojowo współistnieć czy aby pozwolić przemienić się przez spotkanie?”, „Sprawiedliwość i prawa człowieka wyzwaniem dla chrześcijanina”. – Były sympozja i konferencje, spotkania muzyczno-poetyckie, dyskusje na wiele tematów dotyczących m.in. uzdrowienia społecznych stosunków w różnych dziedzinach życia – zauważa Krzysztof Rusinowski. – Ponadto każdego dnia były modlitwy, śpiewy i rozważanie Ewangelii. Podczas spotkań każdy uczestnik dostawał tekst w swoim języku, by wspólnie rozważać to samo zagadnienie. Były tematy dotyczące m.in. powołania czy podążania za Chrystusem. Codziennie modliliśmy się także za konkretne rejony świata i różne kraje – uzupełnia. Po pięciu dniach spędzonych w Strasburgu przyszedł czas na powrót do Polski. – Odjeżdżaliśmy ze łzami w oczach z miejscowości, w których nocowaliśmy. Przyjęto nas tam jak przyjaciół i czuliśmy się jak w rodzinie. Ja nocowałam u pana, który 21 lat temu adoptował niepełnosprawne dziecko z Kolumbii. Ten człowiek dawał ogromne świadectwo wiary. Codziennie ze swoim dzieckiem odmawiał m.in. Koronkę do Miłosierdzia Bożego – mówi Alicja Pitak. – Pierwszy raz byłem na Taizé i bardzo chętnie pojadę za rok, do Pragi – dodaje Krzysztof Rusinowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół