• facebook
  • rss
  • Głogów pamięta

    Katarzyna Buganik

    dodane 02.03.2014 09:51

    1 marca obchodzono Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych w całej Polsce. O żołnierzach AK pamiętali również mieszkańcy Głogowa.

    Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele Bożego Ciała, po której wyruszył marsz ulicami Głogowa. Podczas marszu poświęcone zostały cztery ronda: im. Romana Dmowskiego, Niepodległości, Orląt Lwowskich i Żołnierzy Wyklętych.

    - Jesteśmy coś winni tym bohaterom, którzy po II wojnie światowej byli niezłomni i nigdy się nie poddali. Pamiętać i głosić prawdę, to możemy dziś dla nich zrobić. Najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że jest to inicjatywa oddolna, z potrzeby serca - mówi Marcin Marciszak ze Stowarzyszenia Sympatyków Chrobry Głogów. - Co miesiąc poświęcamy „Godzinę dla Polski” zapraszamy wyjątkowych gości, historyków, dziennikarzy, bo chcemy zaszczepić w głogowianach naukę historii. Staramy się też czcić wszystkie rocznice naszych bohaterów. Spotykamy się w rocznicę ich śmierci na cmentarzu głogowskim, składamy kwiaty, zapalamy znicze - dodaje.

    Podczas marszu odbyła się kwesta na ekshumację i identyfikację Żołnierzy Wyklętych.

    - Dla mnie dzisiejsza uroczystość to oddanie hołdu tym ludziom, którzy walczyli o to, bym żył dziś w wolnym kraju i byśmy o nich nie zapomnieli - mówi Adrian Nowicki.

    - Przez tyle lat zakłamywano historię i nie mówiono o ludziach, którzy zbrojnie stanęli przeciwko narzuconej władzy. Przypominamy dziś również o innych bohaterach m.in. o Romanie Dmowskim czy Orlętach Lwowskich - dodaje Marcin Szyc.

    W uroczystości uczestniczył m.in. syn Antoniego Żubryda, jednego z dowódców podziemia AK oraz Zdzisław Ściernicki, jedyny żyjący Żołnierz Wyklęty z Głogowa. Pamięć bohaterów II konspiracji uczcili starsi, młodzież i dzieci.

    Adrian i Norbert Kuszyńscy na marsz przyszli ze swoją ciocią Izabelą Kopij. - Warto od najmłodszych lat uświadamiać dzieci i mówić, że byli bohaterzy, którzy walczyli za naszą ojczyznę, po to byśmy teraz mogli żyć w wolnym kraju - mówi Izabela Kopij.

    Uroczystości zakończyła projekcja filmu „Inka 1946” w auli PWSZ.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół