• facebook
  • rss
  • Już 25. wędrówka

    dodane 24.07.2014 00:00

    Każdego roku wyruszają z jednego i docierają do innego sanktuarium. Dzięki temu poznali już wiele świątyń.

    Pielgrzymka Rajdowa „Dakota” sięga korzeniami hipisowskiej pielgrzymki ks. Andrzeja Szpaka. To rekolekcje otwarte zarówno na ludzi wierzących, jak i poszukujących oraz tych, którzy otwarcie mówią, że nie wierzą. O duchowe dotarcie do każdego stara się kapucyn o. Michał Draus. A czemu Dakota? – Przez kilka pierwszych lat chodzili z nami ludzie, którzy rekonstruowali indiańskie obyczaje. Szukaliśmy też symbolu i nazwy, która odzwierciedlałaby nasze pielgrzymowanie. I tak padło: „Indianie”, potem „szczep”, a wreszcie nazwa jednego z plemion Indian północnoamerykańskich – „Dakota”.

    I tak do dziś poszukujemy śladów Pana Boga – wyjaśnia Michał Wyporski, kierownik pielgrzymki. W tym roku, od 20 do 27 lipca, trasa wiodła z sanktuarium św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Górce Duchownej. Pielgrzymka wyruszyła już po raz 25. Przez te lata mocno ewoluowała. Od totalnego luzu i beztroski do dość zorganizowanej formuły. Pielgrzymi dorośleli i zakładali rodziny, a teraz wielu z nich wędruje razem z dziećmi. – Zazwyczaj w pielgrzymkach idzie kilkaset czy kilka tysięcy osób i takie przedsięwzięcie wymaga sztywnych ram organizacyjnych. Tutaj idziemy w 30–40 osób i mamy większą swobodę, pokonujemy codziennie krótsze etapy – maksymalnie 15 km. Dlatego jest możliwe wędrowanie z malutkimi dziećmi – zapewnia Michał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół