Nowy numer 16/2018 Archiwum

To trzeba mieć we krwi

XVI Lubuskie Święto Plonów

– Naród Polski potrzebuje rolników miłujących swą pracę – mówił
bp Stefan Regmunt podczas wojewódzkich dożynek, które odbyły się
31 sierpnia w Kożuchowie. w tym roku świętowano w strugach deszczu.

Mszy św. na rozpoczęcie świętowania przewodniczył bp Stefan Regmunt, który podkreślił, że dożynki to wyjątkowy czas dziękczynienia Bogu. – Najważniejszym wydarzeniem podczas dożynek jest Msza św. sprawowana za rolników. To najpiękniejsze dziękczynienie, jakie tu na ziemi człowiek może złożyć Bogu. Ci, co rozumieją, czym są dożynki, zawsze umieszczają w programie Eucharystię – zauważył biskup.
Rolnicy podkreślają, że tegoroczne plony są dobre.

W uroczystościach dożynkowych wzięło udział małżeństwo rolników Anna i Andrzej Gnachowie z Nowej Jabłonnej, którzy mają 100-hektarowe gospodarstwo. – Obecnie w Polsce to średnie gospodarstwo. Uprawiamy głównie rzepak, pszenicę i żyto. Rolnictwo to bardzo ciężki kawałek chleba we współczesnych czasach. Największy problem rolników to niskie ceny skupu płodów rolnych przy nadwyżce produkcji – stwierdził Andrzej Gnach. – Nie samymi problemami jednak żyje człowiek. Na szczęście tegoroczne plony są zadowalające. Uprawianie ziemi i praca na roli daje mi radość. To trzeba mieć we krwi. Tato nam wszystko przekazał. Z 10 braci 9 gospodarzy – dodał.


Po Mszy św. ulicami miasta przeszedł tradycyjny korowód dożynkowy. Ceremoniał dożynkowy rozpoczął się o 15.00 na stadionie miejskim. Wzbogaciło go widowisko obrzędowe w wykonaniu mieszkańców Stypułowa. Chlebem częstowali gospodarze regionu, a także starościna dożynek Dorota Kruszyna z Górecka oraz starosta Andrzej Szelążek z Lasocina.
W uroczystościach wziął udział minister rolnictwa Marek Sawicki, który zapewnił o pomocy finansowej dla rolników poszkodowanych przez rosyjskie embargo.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma