• facebook
  • rss
  • Tu nauczyłam się mówić o Bogu

    dodane 13.11.2014 00:00

    Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w parafii 
pw. św. Wojciecha istnieje od trzech lat. 36 osób to aktywna grupa ludzi zaangażowanych w posługę w parafii i działalność społeczną.


    Młodzież z KSM w Kargowej włącza się m.in. w rozmaite akcje charytatywne, organizuje spotkania modlitewne, koncerty ewangelizacyjne czy spektakle. – W KSM możemy się wspólnie bawić, pomagać innym i być razem w Kościele. Włączamy się m.in. w akcję Szlachetna Paczka, zbieramy żywność dla ubogich, przedstawiamy jasełka i organizujemy koncerty – mówi Alicja Ignatowska. – Chodzę do liceum, a w wolnym czasie lubię śpiewać i grać na gitarze, dlatego posługuję też w kościele – jestem animatorką Eucharystycznego Ruchu Młodych.
Wspólnota daje młodzieży okazję do dzielenia się sprawami codziennymi i problemami, jest także grupą, w której czują się swobodnie i bezpiecznie. – Tutaj są ludzie wartościowi, szczerzy, otwarci i radośni, z którymi można o różnych rzeczach porozmawiać. W szkole dla wielu osób Pan Bóg nie jest ważny, a we wspólnocie jest inaczej, można o Nim normalnie mówić – podkreśla Oskar Krzyżostaniak.
– Studiuję pielęgniarstwo i mam praktyki w szpitalu, gdzie spotykam się z ludźmi chorymi i cierpiącymi. Często potrzebne im są zwykła rozmowa, dobre słowo, modlitwa. Bez wiary nie umiałabym tego robić, bo trudno poradzić sobie z cierpieniem innych. To w KSM nauczyłam się mówić o Bogu i sprawach wiary wśród różnych ludzi – dodaje Paulina Styrnal.


    Kościół jak magnes


    Każdy kaesemowicz ma swoje codzienne obowiązki, szkołę i pasje. Młodzi kargowiacy znajdują jednak czas na wspólną modlitwę i działanie. – Jestem ministrantem i bycie blisko ołtarza to jest odpowiedzialność. Nie wstydzę się tego, że jestem w KSM, i cieszę się, że mogę działać razem z innymi. Uczę się w liceum w Sulechowie, mam wiele zajęć i codziennych obowiązków, które jednak nie kolidują ze spotkaniami wspólnoty – mówi O. Krzyżostaniak. – W wolnym czasie jeżdżę na rowerze. Brałem też udział w wyścigach kolarskich. Przed zawodami zawsze modlę się o udany występ w rywalizacji i o pomoc Pana Boga, bym mógł szczęśliwie dojechać do mety.
Patryk Brudło również jest ministrantem, a kościół to miejsce, które przyciąga go jak magnes, bo wie, że tu może nie tylko się pomodlić, ale także spotkać kolegów i po nabożeństwie zwyczajnie porozmawiać czy pograć w piłkę. – Kiedyś wychodziłem z kościoła i zobaczyłem, jak ministranci wspaniale spędzali czas i świetnie bawili się przy ognisku. To mi się bardzo spodobało, dlatego najpierw zostałem ministrantem, a później wstąpiłem do KSM – mówi. – Chodzę nie tylko na niedzielną Mszę św., ale także w tygodniu, bo to moja wewnętrzna potrzeba i chęć, a nie obowiązek. Czasem kiedy odrabiam lekcje i słyszę dzwony, zostawiam naukę i idę do kościoła. Po powrocie wracam do zadań. Mam czas na wszystko – i na naukę, i na modlitwę.
Wzorem i patronką KSM jest bł. Karolina Kózkówna, którą młodzież próbuje naśladować, promując wartościowe życie, polegające m.in. na zasadach wierności Panu Bogu, czystości, systematyczności czy pomocy innym. – Chodzę do klasy wojskowej w liceum ogólnokształcącym w Sulechowie. Interesują mnie militaria i sprzęt wojskowy. Należę też do KSM i to jest dla mnie bardzo ważne. Lubię włączać się w różne akcje, które promuję także w mojej szkole, chociażby przez to, że kiedy planujemy jakieś wydarzenie, rozwieszam nasze plakaty i zachęcam innych, by wzięli w nim udział – tłumaczy Hanna Burdziej. – Karolina jest dla mnie wzorem. Podziwiam ją za to, jak żyła, że zawsze miała czas na modlitwę, była wytrwała i wierna Panu Bogu.


    Aktywni w sieci


    Kaesemowicze aktywizują nie tylko młodzież i dorosłych ze swojego miasta. Zachęcają również znajomych do zainteresowania się wspólnotą. – Trudno jest namówić rówieśników, by poszli do kościoła, ale czasem się udaje. Ja zachęciłem swojego kolegę i teraz jest ministrantem – mówi P. Brudło.
Dzięki internetowi docierają też do osób z całej diecezji. Ewangelizują w sieci, zapraszają do siebie, gdy organizują koncert czy dyskotekę, dzielą się świadectwami, publikują zdjęcia z wydarzeń, w których uczestniczą. – Mamy swoją stronę KSM, jesteśmy aktywni na Face-
booku, gdzie udostępniamy linki ciekawych stron katolickich i cytaty z Pisma Świętego. Chcemy pokazać nie tylko młodym, ale i starszym, że młodzież potrafi robić wiele dobrych rzeczy – wyjaśnia P. Styrnal. – Kiedy KSM robi dyskotekę, przychodzi więcej osób niż na dyskotekę szkolną. Pokazujemy, że bycie z Panem Bogiem to nie tylko obecność na Mszy św. w kościele, ale także ciekawie spędzony czas i dobra zabawa we wspólnocie – dodaje P. Brudło.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół