GN 20/2018 Archiwum

Studia z duszą

Na Uniwersytecie Zielonogórskim otwarto kierunek lekarski. Na jedno miejsce zgłosiło się 30 kandydatów. Jest z kogo wybierać. Sytuacja z zielonogórską teologią jest dokładnie odwrotna.

Można by powiedzieć, że jest jeden kandydat na 30 miejsc. Leczenie ciał ma większe wzięcie niż leczenie dusz. Trudno zaprzeczyć. Medycyna jest przecież o wiele bardziej intratna niż teologia. To oczywiste. Jeśli już da chleb, to z bogatszym obłożeniem. Na temat humanistów na rynku pracy napisałem już niejedno. I wciąż trudno przebić się ze świadomością, że społeczeństwo potrzebuje przede wszystkim ludzi myślących, kreatywnych, o szerokich horyzontach.

Ostatnio brałem udział w konferencji na temat nowego profilu kształcenia studentów. Chodzi o to, by nie zamykać się w jednej, bardzo szczegółowej dziedzinie. Współczesne społeczeństwo potrzebuje ludzi, którzy będą potrafili widzieć świat w całości, a nie wycinkowo. Być może najlepiej byłoby połączyć medycynę z teologią, by lekarz ciała nie zapominał o duszy. I prawo z teologią, by w przyszłości nie tworzyć bezdusznych ustaw, które nie widzą człowieka, jeno paragrafy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma