• facebook
  • rss
  • Marsz po wiarę

    dodane 13.08.2015 00:00

    W głogowskiej pieszej pielgrzymce na Jasną Górę
idzie 20 pątników z Kaliningradu.
To Rosjanie i Ukraińcy. 


    W Rosji nie ma ruchu pielgrzymkowego, dlatego chrześcijanie wyjeżdżają do Polski, na Białoruś lub na Ukrainę, żeby uczestniczyć w rekolekcjach w drodze. Grupę z Kaliningradu prowadził ks. Daniel Kołakowski. Kaliningradczycy byli zauroczeni pielgrzymkową atmosferą.

    Początkowo pojawiały się wątpliwości, czy pątnicy będą mogli wziąć udział w pieszej wędrówce na Jasną Górę z głogowskimi pielgrzymami, ale nie było najmniejszych problemów z wizami i organizacją wyjazdu.
– Pielgrzymka to dla mnie czas duchowego odpoczynku, zapominam o wszystkich problemach. Podczas marszu mogę przemyśleć wszystko, co kryje się w moim sercu. Mam wątpliwości, że może Pan Bóg coś nie tak układa w moim życiu. W wirze pracy nie mam czasu zastanowić się nad tym, obowiązki zawodowe, rywalizacja powodują, że biegnę jak chomik na kołowrotku i ciągle odkładam refleksję na istotnymi sprawami. Dlatego na pielgrzymce jest odpowiedni czas, żeby pogodzić się z Bogiem, usłyszeć jego głos. To również świadectwo pielgrzymów, że wiara jest ważna, radosna. W Kaliningradzie chrześcijan jest niewielu, dlatego często pojawiają się wątpliwości i zadajemy sobie pytanie, czy warto żyć według przykazań. Potrzebujemy wsparcia, żeby nie upaść na duchu, i tutaj na pielgrzymce doświadczam umocnienia od sióstr i braci. Moją główną intencją, z jaką wyruszyłam w drogę, jest odpowiedź na pytanie, czego Pan Bóg ode mnie oczekuje, co robić dalej. Nie chcę sama decydować, oddaję się w ręce Boga i ufam, że wysłucha mojej prośby – powiedziała nam Roksana Stieżka z Kaliningradu.
Świadectwo pielgrzymów z głogowskich grup było wsparciem dla wiernych z Kaliningradu, jednak postawa gości dawała również impuls młodym Polakom do wytrwałego poszukiwania Jezusa. Wspólne pielgrzymowanie to również doskonała okazja do lepszego poznania i odkrycia jedności, którą tworzy wiara. W drodze okazało się, że grupa muzyczna ma w swoim repertuarze rosyjskie piosenki, co było wyjątkową niespodzianką dla gości z Rosji.
– Pielgrzymuję czwarty raz, moje dzieci i mąż – po raz drugi. Idziemy, żeby podziękować Bogu za wszystkie dary, za życie, zdrowie i prosimy o umocnienie naszej wiary, o zdrowie dla najbliższych – mam bardzo chorego brata – mówiła wzruszona Angelika Górska, pielgrzymująca z mężem Aleksandrem i synami Władimirem i Mirosławem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół