Nowy numer 16/2018 Archiwum

Mocarze ducha

Na trasie pątnikom doskwierały upał i prażące słońce. Była to jedna z najgorętszych pielgrzymek. – Nie oszukujmy się, wiele osób nie byłoby w stanie przejść ponad 400 km w upałach sięgających 40 stopni C., przy parującym asfalcie. Ręka Boża nas podtrzymywała – powiedział Andrzej Moszczyński z Zielonej Góry.

Piesza pielgrzymka diecezji zielonogórsko-gorzowskiej dotarła 12 sierpnia do Częstochowy, przed oblicze Królowej Polski. 1200 pielgrzymów wędrowało promieniście w trzech kolumnach: z Gorzowa Wlkp., Głogowa i Zielonej Góry. Wśród nich było 26 kapłanów, 12 kleryków i 9 sióstr zakonnych. Grupy zielonogórska i gorzowska wędrowały po raz 33., natomiast pielgrzymi z Głogowa – już po raz 35.

– Pielgrzymowanie to wyjątkowy czas, kiedy można wyłączyć się ze świata i skoncentrować na sprawach duchowych, całkowicie oddać się Bogu, szukać pogłębienia więzi z Jezusem, poświęcić czas na modlitwę oraz ofiarować swoją słabość i cierpienie. Wyruszając w drogę, naśladuję Abrahama, który poszedł z Ur Chaldejskiego, obserwuję, że właściwie wszystko dzieje się w drodze. Izraelici wychodzą z Egiptu, Pan Jezus pielgrzymuje z Nazaretu do Jerozolimy. W drodze Bóg obdarza łaskami, mierzymy się ze swoimi słabościami. W drodze, w zmęczeniu, upale wychodzą z nas słabości, których nie doświadczamy na co dzień. To pozwala poznać niezwykłą miłość Boga i Jego moc. Nie oszukujmy się, wiele osób nie byłoby w stanie przejść ponad 400 km w upałach sięgających 40 stopni C., przy parującym asfalcie. Ręka Boża nas podtrzymywała – mówi Andrzej Moszczyński z Zielonej Góry. Pątników idących do Czarnej Madonny pod hasłem „Błogosławieni czystego serca” przywitał na jasnogórskich wałach bp Tadeusz Lityński. – Tegoroczna pielgrzymka ma swój wymowny, bardzo gorący klimat. Nie zakładaliśmy takiego ciężaru pielgrzymowania. Jesteście, drodzy pielgrzymi, godni największej wdzięczności Kościoła, największej czci i szacunku za te ofiary, a było wiele okazji do złożenia ofiary płynnej, tak, płynnej, z własnego potu. Bolesnej, a może i krwawej z poranionych nóg, a one, nie bez przesady można powiedzieć, wszystkie były całopalne w tej wysokiej temperaturze. W tych wysokich temperaturach realizować program duchowy, zachować chrześcijańską postawę miłości i dobroci, odpowiedzialności za brata i siostrę, tak mogą tylko wielcy. Jesteście mocarzami ducha, mężnymi wyznawcami wiary, wielkimi świadkami Jezusa. To wy pokazaliście światu i naszej ojczyźnie, i Kościołowi, przez te kilkanaście dni, najpiękniejszą modlitwę – powiedział w homilii bp Lityński. W tym roku na hasło wybrano słowa nawiązujące do Światowych Dni Młodzieży: „Błogosławieni czystego serca”. – Hasło pielgrzymki miało nam uświadomić, że zbliżać się do Chrystusa, do Jego Matki, to przede wszystkim mieć czyste serce, wolne od grzechu, wolne od słabości, od wszelkich zniewoleń – powiedział ks. Andrzej Wręczycki, kierownik pielgrzymki gorzowskiej. Trasa w zależności od miejsca wyjścia liczyła od 400 do 450 km. Była to jedna z najgorętszych pielgrzymek – przez wiele dni panowały ponad 30-stopniowe, tropikalne temperatury. Nie przeszkadzało to jednak pątnikom w wytrwałym pielgrzymowaniu. Najmłodszy miał trzy lata, a najstarszy 76 lat. – Przełożyłam termin obozu jeździeckiego, bo chciałam koniecznie pójść na pielgrzymkę, w zeszłym roku bardzo mi się podobało. W tym roku też było świetnie, chociaż czasami bardzo ciężko, wszystkim doskwierały upały, ale za to postoje w cieniu były bardzo miłe – powiedziała 12-letnia Dominika z Zielonej Góry. Tradycyjnie do Matki Bożej Częstochowskiej z pielgrzymami diecezji zielonogórsko-gorzowskiej przyszli uczestnicy Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców „Warsztaty w drodze”. 40 pedagogów z Krakowa, Warszawy, Zielonej Góry, Wrocławia, Słupska, Rudnej, Szczecina, Opola, Trzebini i Łagowa Lubuskiego poszukiwało źródła wiary.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma