• facebook
  • rss
  • Przystań za Wartą

    dodane 15.10.2015 00:00

    – Takie miejsce jest bardzo potrzebne w naszej dzielnicy. Chętnie będę korzystać. Mam już swoje lata, bo skończyłam 89 lat, ale interesuję się wszystkim 
– mówi z uśmiechem Michalina Kulesza.

    Zachowujcie między sobą miłość, miłość, miłość, a na zewnątrz gorliwość o zbawienie dusz – pisał św. Eugeniusza de Mazenod. To właśnie założyciel oblatów jest patronem gorzowskiego stowarzyszenia, które otworzyło Międzypokoleniowy Klub Spotkań „Przystań za Wartą” przy skrzyżowaniu ulic Śląskiej i Spokojnej. Ma to być przede wszystkim miejsce integracji mieszkańców.

    
– Naszym głównym celem jest zaktywizowanie mieszkańców dzielnicy Zawarcie w duchu społeczno-ewangelizacyjnym. Mają tu odbywać się spotkania rozwijające pasje, zainteresowania i talenty ludzi – zapowiada o. Piotr Darasz OMI, prezes Stowarzyszenia św. Eugeniusza de Mazenod. – Dlaczego poza parafią? Niektórzy nie mają po drodze do świątyni, bo nie wierzą w Pana Boga albo nie chcą mieć nic wspólnego z księdzem czy Kościołem. A tutaj może przyjdą, a może z czasem też do świątyni – dodaje.
I tak na Śląskiej planowane są m.in. warsztaty kulinarne, krawieckie i plastyczne, spotkania z ciekawymi ludźmi, zajęcia sportowe, specjalistyczne doradztwo czy korepetycje przedmiotowe, spotkania z Biblią. – To miejsce spotkań dla ludzi w każdym wieku. Począ-
wszy od dzieci, przez młodzież, dorosłych, a na seniorach kończąc. Każdy znajdzie tu dla siebie ciekawą propozycję – zapewnia Stanisława Jarosz, wiceprezes stowarzyszenia.
Lokal użyczony przez miasto trzeba było najpierw wyremontować. – Było to możliwe dzięki sponsorom. Nie będę wymieniał poszczególnych firm oraz imion i nazwisk, bo zajęłoby to dużo czasu. Remont klubu wsparli finansowo także parafianie, jak również Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów. Poza tym to miejsce nie powstałoby też bez pomocy wolontariuszy. Wiele osób włożyło tutaj po prostu swoją pracę i serce. Tak się to udało – wyjaśnia o. Darasz. 
Goście obecni na otwarciu i poświęceniu nowego Międzypokoleniowego Klubu Spotkań zgodnie przyznają, że takie miejsce jest bardzo potrzebne. – Niestety, ludzie, szczególnie osoby starsze, zamykają się dziś często w czterech ścianach. Żeby jednak wyszli ze swoich domów i spotkali się z innymi, potrzeba konkretnej i ciekawej propozycji, takiej jak ta – zauważa Elżbieta Bartela-Przygoda z Gorzowa Wlkp.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół