• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    dodane 12.11.2015 00:00

    Zimą mamy gwarancję, że możemy tutaj zjeść zupę, czasami poprosić o dokładkę i spokojnie posiedzieć przez dwie godziny – mówi bezdomny, który korzysta z zielonogórskiej stołówki Caritas.

    Ten talerz zupy nie tylko rozgrzewa żołądek, ale przede wszystkim serce człowieka, który ma okazje poczuć, że nie jest sam na świecie. Z podobnym gestem wrażliwości spotkała się trójka chrześcijan z Syrii, którą przed wojną uratowała Wspólnota św. Tymoteusza z Gubina (s. VII). Zresztą każdy z nas ma okazję dotrzeć na peryferia ludzkiej biedy i cierpienia. Wystarczy pomóc wybranej rodzinie w ramach projektu Szlachetna Paczka (s. III). Oczywiście warto pamiętać o jednym: „Bez miłości grosz jest szorstki, strawa podana – niesmaczna, opieka najlepsza – niemiła” – przypomina św. brat Albert.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół