• facebook
  • rss
  • Każdy na Niego czeka

    Katarzyna Buganik

    dodane 24.12.2015 09:41

    Jak obchodzono Święta na Polesiu? Dlaczego Cyganie jedzą w Wigilię mięso? - na te i inne pytania odpowiadają przedstawiciele różnych grup etnicznych i narodowości zamieszkujących naszą diecezję.

    Ziemia Lubuska i Dolny Śląsk to miejsce, gdzie po wojnie spotkali się mieszkańcy m.in. Kresów Wschodnich, tj. Lwowiacy, Wilniucy, górale czadeccy i Poleszucy, a także Wielkopolski oraz mniejszości narodowe takie, jak Cyganie, Żydzi i Łemkowie.

    Wszyscy przywieźli ze sobą bogaty folklor i tradycje, w tym również te, związane z Bożym Narodzeniem.

    Wszyscy też, bez względu na pochodzenie, czekają na narodzenie Jezusa.

    – Święta poprzedzał post, kiedy nie jadło się mięsa, dlatego na Boże Narodzenie bardzo się czekało. U nas a wieczerzy wigilijnej było nie 12, ale 7 potraw postnych. Były m.in. ryby, groch z kapustą i kasze. Nie było choinek, ale robiono ozdoby z bibuły i słomy, tzw. kolorowe pająki i wieszano je pod sufitem. Dzielono się też opłatkiem, który zwykle przed świętami roznosił po domach organista. Opłatki były w trzech kolorach - biały był dla ludzi, różowy dla zwierząt i zielony, który gospodarz kładł w narożniku pola, aby zapewnić urodzaj – opowiada Eugeniusz Niparko z Towarzystwa Miłośników Polesia i Białkowa.

    Podobnie było u górali czadeckich, którzy przyjechali na Ziemie Zachodnie z Bukowiny. Post przed Bożym Narodzeniem był obowiązkowy. Wieczerza wigilijna, którą przygotowywano już od rana, również była postna.

    – Na stole znajdowało się 12 potraw, wśród których nie mogło zabraknąć m.in. gotowanego bobu, gołąbków postnych z kaszą, grzybami i cebulą, kompotu z suszu, pierogów z kapustą i z grzybami oraz gotowanych grzybów z czosnkiem, marynowanych śledzi z cebulą i zupy grochowej – opowiada Jadwiga Parecka z zespołu „Watra” z Brzeźnicy.

    – Wieczerzę rozpoczynała modlitwą najstarsza osoba w rodzinie. Potem dzieliła się opłatkiem ze wszystkimi, rozpoczynając od najstarszej wiekiem, a kończąc na najmłodszej. Życzono sobie również, by za rok przy stole wigilijnym nikogo nie zabrakło – dodaje pani Jadwiga.

    Wigilię inaczej obchodzą Cyganie. Chociaż zwykle są katolikami i uznają oraz obchodzą święta z kalendarza liturgicznego, to jednak nie zachowują postu.

    – Naszą charakterystyczną potrawą wigilijną jest barszcz, ugotowany na kurze i zakwaszany wiśniami, bo Cyganie na wigilię jedzą mięso, ale dopiero wtedy, gdy na niebie ukaże się pierwsza gwiazdka. Na wieczerzy mamy też m.in. schab faszerowany śliwkami i ryby w różnej postaci. U Cyganów dom jest zawsze otwarty, dlatego nigdy nie wiadomo, ile osób będzie przy świątecznym stole. Oprócz tego istnieje obowiązek odwiedzania osób starszych i składania im życzeń podczas świąt – wyjaśniała Ewa Dębicka ze Stowarzyszenia Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej im. Papuszy w Gorzowie Wlkp.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół