• facebook
  • rss
  • W centrum był Chrystus

    dodane 02.06.2016 00:09

    Rano byli na procesji Bożego Ciała, a wieczorem śpiewali: „Niech wszyscy wiedzą, jak wielki jest nasz Bóg”.

    Za nami pierwszy Zielonogórski Koncert Uwielbienia. Tradycję organizowania koncertów uwielbienia w Boże Ciało zapoczątkował perkusista Skaldów Jan Budziaszek. On 13 lat temu zainicjował w Rzeszowie spotkanie pod hasłem: „Jednego Serca Jednego Ducha”. Od tego czasu kolejne miasta dołączają do mapy uwielbienia.

    – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej to w Kościele jedno z najważniejszych świąt. Eucharystia stanowi centrum i źródło naszego chrześcijańskiego życia. Dzisiaj w Boże Ciało mieliśmy okazję podziękować Bogu za Jego obecność, uczestnicząc w procesji, a teraz chcemy Go uwielbiać podczas koncertu – wyjaśnia Iga Mesjasz. – Na scenie będzie obecny Pan Jezus w monstrancji. Nie gramy dla siebie, nie dla fajnej muzyczki, ale robimy to dla Pana Boga. On jest w centrum i przyjdzie do nas pod postacią Chleba Eucharystycznego – dodaje Arkadiusz Wiertelak. Koncert poprzedziły warsztaty muzyczne. – Dlaczego śpiewam? Jeśli żyje się na co dzień z Panem Bogiem, to trudno Go nie uwielbiać i nie chwalić. On jest źródłem mojego szczęścia – zapewnia Grzegorz Mazurek. – Pierwszy raz będę w takiej sytuacji, gdy Pan Jezus w monstrancji będzie z nami na scenie. To wspaniała sprawa! Nie ukrywam, że czekałem, aż w Zielonej Górze coś takiego będzie miało miejsce – tłumaczy. Wraz z diecezjanami, bo w koncercie wzięli udział nie tylko zielonogórzanie, był tego wieczoru bp Tadeusz Lityński. – To radosne uwielbienie Jezusa gromadzi dziś i starszych, i młodszych. Myślę, że to piękny finał tego dnia w Zielonej Górze – zauważa bp Lityński, który ma nadzieję, że za rok w kolejnych miastach naszej diecezji odbędzie się podobne uwielbienie. – Początki są najtrudniejsze, ale to już mamy za sobą! – dodaje z uśmiechem.

    Czym dla mnie jest Eucharystia?

    Kamil Szymczak – To spotkanie z moim Panem, z moim Mistrzem. Jestem ministrantem i każda Msza św. jest dla mnie czymś wyjątkowym. Jest obowiązkiem, jest szczęściem, które mogę przeżywać w niedzielę, ale też w ciągu tygodnia. Arleta Chmielowska – Eucharystia jest dla mnie niesamowicie ważna, ponieważ w niej przyjmuję Ciało Chrystusa. To daje mi moc do życia. Nie jest to dla mnie przykry obowiązek, ale potrzeba serca. To prawdziwe spotkanie z prawdziwym Przyjacielem. Marta Szalińska – Eucharystia to najpiękniejsze spotkanie z Bogiem, które trudno opisać słowami. Wiem, że można modlić się wszędzie, ale Jego dom to jest wyjątkowe miejsce, gdzie można się zatrzymać w pędzie codziennego dnia. Arleta Kopaczewska – Bez Eucharystii nie ma życia. Gdyby nie Msza św., życie byłoby smutne i bez sensu. Staram się jak najczęściej uczestniczyć w Eucharystii. Kiedy zaniedbuję Mszę św., to duch słabnie, serce słabnie i nie ma wtedy życia we mnie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół