• facebook
  • rss
  • Plecaki pełne miłosierdzia

    dodane 11.08.2016 00:00

    Chcesz zrobić coś dobrego i pomóc potrzebującym? Weź udział w zbiórce przyborów szkolnych. Tutaj każdy zeszyt, ołówek, długopis, kredki są na wagę złota.

    Zbiórka przyborów szkolnych „Z uśmiechem do szkoły” odbędzie się od 19 do 20 sierpnia na terenie całej diecezji. Do akcji zgłosiło się już 45 parafialnych zespołów Caritas.

    – Tę zbiórkę organizujemy co roku i pomagamy dzieciom z rodzin potrzebujących. Zbieramy wszystko, co jest potrzebne do nauki, m.in. kredki, zeszyty, bloki, piórniki, ołówki, farby, by dzieci mogły z kompletnymi wyprawkami rozpocząć nowy rok szkolny – tłumaczy Dominika Danielak, koordynatorka akcji z Centrum Wolontariatu Caritas. – Do zbiórki może dołączyć każdy, wrzucając do kosza Caritas chociażby po jednym przyborze szkolnym. Nie przechodźmy obojętnie obok potrzeb dzieci. Każdy dar będzie przydatny i pozwoli nie tylko wypełnić plecaki, ale i wywołać uśmiechy na twarzach najmłodszych – dodaje Dominika Danielak. Zbiórka odbędzie się w około 150 sklepach na terenie diecezji. Dary można będzie składać w specjalnie oznaczonych plakatami miejscach, w których obecni będą wolontariusze Caritas. Pomóc można również, wpłacając pieniądze na konto Caritas diecezjalnej z dopiskiem: „Z uśmiechem do szkoły”. W ubiegłym roku, podczas wakacyjnej akcji Caritas diecezjalnej, udało się zebrać ponad 7,5 tysiąca przyborów szkolnych. Wyprawkę szkolną otrzymało 4,5 tysiąca dzieci z całej diecezji. Ponadto podczas festynu Caritas „Z uśmiechem do szkoły” w zielonogórskiej parafii pw. Ducha Świętego, potrzebującym rozdano 1000 plecaków.

    Moje wspomnienia z ŚDM

    Arletta Chwojnicka, Łagów Lubuski – Jadąc na Światowe Dni Młodzieży, spodziewałam się bodźców, które pogłębiłyby moją wiarę, natchnęły do działania i modlitwy. Początkowo zmęczona i zagubiona w tłumie pielgrzymów, z trudem poszukiwałam skupienia. Jednakże miałam także momenty poruszenia – pieśni śpiewane pomiędzy stacjami Drogi Krzyżowej na Błoniach i same rozważania, ułożone w tak przemyślany sposób, pierwsza piosenka na wieczór uwielbienia w Brzegach, którą dobrze znałam i zawsze przynosiła mi duchowe ukojenie, i oczywiście słowa Ojca Świętego oraz moment spiesznego odchodzenia zaraz po Mszy św., gdy liczne mijane ekrany pokazywały jeszcze uśmiechniętą twarz papieża i towarzyszące temu poczucie żalu, że „to już”. Wszystkie te elementy były takimi „poruszeniami ducha”, dla których warto było się wybrać do Krakowa. A najważniejsze w tym wszystkim i tak było poczucie, że robimy to dla Jezusa. Oliwia Sieradzan, Zielona Góra – Będąc na ŚDM w Krakowie, przeżyłam wspaniały czas wspólnoty z młodzieżą z całego świata, radosnych śpiewów i wychwalania Boga. Przeżyłam wielką duchową przygodę, którą zapamiętam do końca życia. Z tych kilku dni na pewno w głowie pozostanie mi atmosfera ŚDM, wiele uśmiechniętych twarzy, głośne i radosne uwielbienie Pana Boga, a także ciężkie i wyczerpujące wędrówki. Jeżeli ktoś spyta mnie, czy było warto, czy pojadę następnym razem – na głos wykrzyczę: Tak! Było warto i wszystkim polecam tego typu wyjazdy! Michał Kowalewski, Międzyrzecz – Światowe Dni Młodzieży to było wspaniałe doświadczenie. Jestem zachwycony. Dla mnie najważniejszym wydarzeniem była Msza św. z papieżem Franciszkiem na Campus Misericordiae i czuwanie. W pamięci utkwiły mi słowa papieża, by ruszyć się z kanapy i zacząć zmieniać rzeczywistość wokół siebie. Po ŚDM mam zamiar solidnie wziąć się do pracy – jadę teraz na oazę. Chcę również mocniej zaangażować się we wspólnotę oazową w parafii, w której od września będę animatorem, i w posługę ministrancką. Myślę też już o ŚDM w Panamie i zachęcam wszystkich do wyjazdu na to spotkanie za trzy lata! Ewa Nowak-Sachar, Lubsko – Niesamowitym i najważniejszym przeżyciem był dla mnie bardzo bliski, „na wyciągnięcie ręki” przejazd papieża Franciszka. Serce biło mocniej, a do oczu napływały łzy radości. To pewnie na długo zostanie w mojej pamięci. Atmosfera panująca w Krakowie sprawiała, iż czułam się jak w jednej wielkiej rodzinie. Najbardziej utkwiły mi w pamięci słowa papieża: że nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, aby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi, lecz po to, aby zostawić trwały ślad. Zaskoczeniem, niestety negatywnym, był fakt, iż na Polach Miłosierdzia nie było nawet kranu z wodą ani żadnego oznakowania, gdzie takowy mógłby się znajdować. Ogólna ocena ŚDM w skali 1 do 10... 7.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół