• facebook
  • rss
  • Spotkanie po ŚDM

    Krzysztof Król

    dodane 21.10.2016 22:41

    - Dziś jestem tutaj bo chcę spotkać się z innym ludźmi, którzy też to przeżyli. I zapytać czy żyją tym dalej? - mówi Anna Gorzelany.

    W piątkowy wieczór, 21 października, w parafii pw. św. Stanisława Kostki odbyło się spotkanie po ŚDM. Była Msza św., rozmowy, konferencja i adoracja.

    – Chcemy się pomodlić, chcemy pobyć ze sobą, chcemy tworzyć wspólnotę. Mamy to doświadczenie ŚDM czyli doświadczenie spotkania Pana Boga we wspólnocie i tej radości. Chcemy to kontynuować. Nie chcemy, aby to było tylko wydarzenie, które przeminęło i odeszło sobie do lamusa. Ale chcemy trwać przy Panu Jezusie – wyjaśnia ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

    – Czy będą następne spotkania? Mam nadzieję, że będzie jakaś kontynuacja. Wszystko zależy od młodzieży. Dziś się ich zapytamy – dodaje.

    W trakcie spotkania konferencję zatytułowaną „Wspólnota miejscem radości i doświadczenia Boga” wygłosił ks. Mariusz Jagielski. – Jezus gromadzi uczniów, aby stali się spełnieniem tego co Bóg zamierzył względem człowieka. Pragnienie Boga nie kończy się na tym, aby coś się dokonało w każdym z nas niezależnie jedni od drugich. Bóg który przemienia człowieka zaczyna ludzi na nowo prowadzić ku sobie. To nie przypadek, że wieża Babel i pięćdziesiątnica, to są jakby dwa ramiona tej samej opowieści o człowieku i byciu we wspólnocie, o byciu razem – powiedział ks. Jagielski, dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego w Zielonej Górze.

    Na ŚDM jako harcerka posługiwała Anna Gorzelany. – Dziś jestem tutaj bo chcę spotkać się z innym ludźmi, którzy też to przeżyli. I zapytać czy żyją tym dalej? Ja staram się żyć i nie tylko oglądam zdjęcia, ale czytam homilie papieża. Nie będę oryginalna, ale najbardziej trafiły do mnie słowa, aby zejść z kanapy. To sobie samej bardzo często powtarzam bo tak naprawdę codziennie trzeba z niej schodzić. To, co otrzymaliśmy na ŚDM powinniśmy przekazywać innym – mówi harcerka i oazowiczka.

    – Ten czas dał mi poczucie więzi z chrześcijanami z całego świata i bardzo mnie nakręcił. Naładował we mnie wewnętrzną baterię, aby mogła żyć Jezusem na 100 procent – dodała.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół