• facebook
  • rss
  • Strofy spod celi

    dodane 08.12.2016 00:00

    Napisali tomik wierszy, aby podziękować papieżowi Franciszkowi za Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia. Przesyłka już dotarła do adresata.

    „Mamy świadomość, że nasze życie nie jest takie, jakie powinno być. Niejednokrotnie zeszliśmy z tej dobrej drogi, zapominając o wszystkim i wszystkich, bo było w nas dużo egoizmu, zapatrzenia w siebie, chęci szybkiego łatwego sukcesu. Ale chcemy powiedzieć, że możemy być »za kratami« odizolowani od społeczeństwa, ale nikt nam nie zabierze tego, co mamy w sercu” – napisali więźniowie z Zakładu Karnego w Krzywańcu w liście do papieża.

    O tym jednak za chwilę. W Zakładzie Karnym w Krzywańcu karę pozbawienia wolności może odbywać 870 osób, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. – Jest to jedna z największych i najbardziej zróżnicowanych jednostek penitencjarnych w naszym kraju ze względu na swoje przeznaczenie, a ponadto jest to jedna z dwóch jednostek, w których jest Dom dla Matki i Dziecka – wyjaśnia ppor. Piotr Hamera, rzecznik prasowy dyrektora ZK w Krzywańcu. Wspomniany na początku tomik wierszy „Gdy zamykam oczy maluję w mej duszy miłosierdzie…” to tak naprawdę efekt końcowy Roku Miłosierdzia w Krzywańcu. – Wróciłam do czytania „Dzienniczka” siostry Faustyny, a potem okazało się, że rozpoczyna się Rok Miłosierdzia, więc postanowiłyśmy z dziewczynami przybliżyć skazanym ten temat – wyjaśnia kpt. Ewelina Adamska, kierownik Domu Matki i Dziecka Zakładu Karnego w Krzywańcu. – My miałyśmy szczęście wychować się w chrześcijańskiej rodzinie, natomiast wiele osób nie wie, że Jezus jest też miłosierny. Już prędzej kojarzą Boga z sędzią, bo przecież też zostali osądzeni. Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby pokazać więźniom Boga od innej strony – dodaje. I tak w lutym Krzywaniec odwiedził najpierw Szymon Hołownia. – To było niezapomniane spotkanie, więźniowie naprawdę go słuchali, a on, opowiadając o swoim życiu, „przemycił” im trochę Boga. Potem w Wielkim Poście przyjechali ojcowie dominikanie, którzy poprowadzili rekolekcje pod hasłem: „Miłosierdzie – Miłość – Przebaczenie”. Każdego dnia kaznodzieje spędzali czas z matkami i ich dziećmi, kobietami z oddziału półotwartego oraz otwartego, a także mężczyznami z oddziałów zamkniętych. Ostatniego dnia osadzeni mieli możliwość skorzystania ze spowiedzi, która dla wielu osób była pierwsza od wielu lat. Na wielu twarzach widać było nieukrywane wzruszenie – relacjonuje pani kapitan. Natomiast Światowe Dni Młodzieży stały się inspiracją do zorganizowania konkursu „Gdy zamykam oczy, maluję w mej duszy miłosierdzie…”. Przygotowały go i przeprowadziły kierownik Domu Matki i Dziecka oraz por. Ewa Igiel, która jest wychowawcą działu penitencjarnego. – Oczywiście nie wiedzieliśmy, czy skazani będą tym w ogóle zainteresowani. Okazało się, że Pan Bóg czuwał i bardzo dużo osób wzięło w konkursie udział. W tym wszystkim pomagał nam ks. Mariusz Stadnicki z Lubska – wyjaśnia kpt. Ewelina Adamska, a por. Ewa Igiel dodaje: – Na konkurs wpłynęło ponad 30 prac literackich oraz 13 rysunków. Większość wierszy napisały panie, a w pracach plastycznych przeważali panowie. Te wiersze to naprawdę osobista rozmowa z Bogiem i nawet czułyśmy się trochę skrępowane, czytając je. Ale warto je poznać, bo to piękne i głębokie wiersze. Najlepszy okazał się ten napisany przez panią Alicję. – Nie pisałam po to, aby wygrać, ale po prostu ujęłam to, co czuję. Jestem osobą z uzależnieniem narkotykowym, tutaj przechodzę terapię. Moja modlitwa to prośba do Boga, żeby dał mi siłę do walki z tym, co mnie czeka przy wyjściu, a zostały mi trzy lata i trzy miesiące kary – mówi pani Alicja, trzymając na rękach dwuletniego synka. – Nie jestem pierwszy raz za kratkami, ale pierwszy raz z dzieckiem, i to naprawdę daje człowiekowi do myślenia. Skazani napisali nawet list do papieża. „Jego Świątobliwość tak często wspomina tych, którzy zepchnięci, najlepiej w zapomnienie przed światem, chowają się za kratami aresztów i więzień. Nie chcieliśmy siedzieć »na kanapie – pryczy więziennej« i dlatego piszemy i rysujemy nasze serca przepełnione radością i obrazem Miłosiernego Ojca, naszego Miłosiernego Ojca”.

    Modlitwa

    Drogi Jezu miłosierny, nie mogę zrobić tego co bym chciała tylko swoimi dłońmi. Potrzebuję Ciebie w moim życiu dziś-jutro-zawsze. Daj mi proszę siłę i natchniony wiarą miecz, bym mogła walczyć ze złem. Pokaż mi Jezu co mam w sercu i duszy, a czego tam nie powinno być. Życie dla mnie czasem wrogiem jest i dlatego pokładam w Tobie ogromną nadzieję. Sama też staram się… Ja chcę czynić tylko dobro, Choć w plecaku bagaż grzechów mam Błagam Ciebie Jezu miłosierny, daj mi szansę bym się lepsza stała. Wciąż jednego tylko pragnę złego ducha wplątać w sieć. Wyrwać się z więzienia marzeń. Naprawdę zmienić się czując miłość głęboką Twą. Trochę mi to nie wychodzi, słabą wolę jeszcze mam. Pragnę wzmocnić swoją wiarę, który leży u Twych Jezu bram. Potrzebuję więcej siły by do bram Twych udać się, wybacz mi. Zaufaj mi Jezu Miłosierny, zdaję się na Twój plan, bo nawet gdy znów przewrócę się wiem, że Ty pomożesz mi podnieść się. Przecież jak jedyny mój Ojciec – bardzo kochasz mnie. pani Al-Kanani

    Ufajcie Bogu nieustannie

    Bp Tadeusz Lityński – Zgodnie z prośbą, Waszą piękną i jakże głęboką księgę miłosierdzia przekazałem Ojcu Świętemu Franciszkowi (…) Uczyniłem to przez mojego poprzednika biskupa Stefana Regmunta. Jako dowód na to, iż Wasza poezja dotarła do rąk papieża Franciszka i sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, przesyłam pamiątkowe zdjęcia z chwili przekazania poezji z Krzywańca. Ja również zapoznałem się z Waszymi przemyśleniami, które pozwolę sobie przywołać w głoszonych kazaniach. Jestem przekonany, że cieszycie się z tego powodu. Ale również to zobowiązuje do tego, by w trudnym położeniu swojego życia zaufać Bogu i dużo się modlić, także za papieża i cały Kościół. Pamiętajcie, że każde serce powinno chwalić miłosierdzie Boga, który nie przekreśla nikogo, nawet największego skazańca. Jeśli naszą codzienną modlitwą staną się słowa „Jezu, ufam Tobie”, to odszukamy radość i nadzieję, nawet w nocy uwięzienia i odizolowania od świata. A zatem ufajcie Bogu nieustannie, abyście pokonali wszelkie trudności życia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół